środa, 30 sierpnia 2017

Herbatki Basilur


Wakacje minęły w zawrotnym tempie. Coraz bliżej do mojej ukochanej jesieni. Wiecie co najbardziej kocham o tej porze roku? Szeleszczące pod stopami liście, miękkie koce i parujące kubki przepysznej herbaty. Tak, tak herbatę i koc można mieć o każdej porze roku – ale jesienią pasują mi najbardziej, a szczególnie gdy za oknem leje jak z cebra. Dzisiaj zamiast książki chciałabym Wam przedstawić ciekawe herbatki. Herbata to obecnie moje największe hobby (szczególnie zielona, japońska herbata;)). Piję ją w zatrważających ilościach i kocham wyszukiwać coraz to nowsze i ciekawsze smaki. Co prawda najbardziej kocham czystą zieloną, ale taką z dodatkami też nie pogardzę.

Znacie już może markę Basilur? Powiem szczerze, że dotychczas kojarzyła mi się przede wszystkim z herbatami czarnymi – a za tymi kompletnie nie przepadam. Okazało się, że zajmują się dystrybucją wielu gatunków (zielonej, czarnej, oolong itp.). W ręce wpadły mi dwie ich nowości: Raspberry (czyli malinowa) oraz Pineapple & Orange (czyli ananas i pomarańcza). Są to cejlońskie, zielone herbaty liściaste pakowane w kartonowe opakowania po 100g każda.

Już same opakowania przyciągają wzrok - są pięknie dopracowane. Otwierając stożkowy kartonik znajdujemy w nim śliczny woreczek dobrze zabezpieczony „klipsem” zapobiegającym wietrzeniu. Kwiatowy wzór wręcz poprawia humor. Kolejna niezwykłość to zapach – intensywny, nie pozostawiający żadnych wątpliwości co do aromatu. W smaku herbatki są przepyszne. Obydwie pochodzą ze Sri Lanki słynącej z tego naparu. Marzy mi się spróbowanie pozostałych smaków kolekcji Magiczne Owoce, a szczególnie Lemon & Honey. Ciekawi mnie również oolong, z którym dotychczas nie miałam większej sposobności się zapoznać.

Kilka słów od producenta:

„Zielona Herbata: Określana jest mianem herbaty niefermentowanej, ponieważ nie przechodzi ona procesu utleniania. Otrzymuję się ją poprzez podgrzanie/prażenie liści, aby przyspieszyć proces więdnięcia i niedopuszczenia do ich fermentacji. Po tym etapie następuje formowanie listków poprzez ich zwijanie. Produkcja kończy się suszeniem i sortowaniem. Zielona herbata jest źródłem polifenoli i przeciwutleniaczy niezbędnych dla dobrego zdrowia i długowieczności.

Sposób parzenia: Łyżeczkę herbaty zalać gorącą wodą o tempraturze pomiędzy 70 st. C a 80 st. C. Czas parzenia powinien wynosić od 3 do 5 minut. Liście zielonej herbaty można parzyć dwu- lub trzykrotnie. Pierwsze parzenie powinno trwać ok. 3 min, a każde następne wydłużamy o 1 min.”

Podsumowując
Herbatki urzekają starannym opakowaniem, zapachem oraz niezwykłym i delikatnym smakiem. Polecam każdemu herbatoholikowi. :)

Cena jednej herbaty: 27,95 zł



Za herbatki serdecznie dziękuję firmie Basilur :)

środa, 12 lipca 2017

Adam J. Kurtz - „Weź mnie ze sobą”





Tytuł: „Weź mnie ze sobą”
Autor: Adam J. Kurtz
Wydawnictwo: REBIS
Liczba stron: 256
Rok wydania: 2016
ISBN: 978-83-8062-091-9
Cena: 24,90 zł





Zaczęły się wakacje. Najwyższy czas planować listę książek do przeczytania. Zaraz, zaraz… no tak, niektórzy nie mają wakacji tylko muszą siedzieć w robocie bez szansy na dłuższy urlop. W takich chwilach tęsknię za studiami – 3 miesiące wolnego! To był czasy… „tańce, hulanki, swawole...”, książka za książką. Jeśli nie macie jeszcze dopracowanej listy lektur na najbliższy czas, przedstawię Wam książkę, po którą warto sięgnąć.

„Weź mnie ze sobą. Dawka energii na teraz i na później” to zaiste nietypowa pozycja. Pierwsze skojarzenie przypomniało mi „Zniszcz ten dziennik”. Na szczęście to kompletnie coś innego. Ta książka jest dokładnie taka jak głosi podtytuł. Poprawia humor i dodaje energii. Czasami całkiem niezłego kopa. W gruncie rzeczy z całej pozycji wywaliłabym tylko jedną stronę – po prostu nie wierzę w talizmany.

W książce znajdziemy wiele poleceń typu: „Opisz swój sen z ostatniej nocy w trzech słowach”, „Narysuj swoje ciało i zaznacz na nim wszystkie swoje mocne strony”, „Napisz tu sekretne słowa otuchy dla siebie na przyszłość i zachowaj je wyłącznie na własny użytek”. Jak autor sam zaznaczył – nie jest licencjonowanym terapeutą, tylko uczuciowym gościem. Powiedziałabym, że to odważny artysta, który próbuje zdziałać coś dobrego.
W książce znaleźć możemy także sporo cennych uwag, które warto sobie zapamiętać (moja ulubiona: „Wszystko może być wyjątkowe, jeśli to docenisz.”).

„Weź mnie ze sobą” sprawia, że czytelnik zaczyna się zastanawiać nad sobą i swoimi marzeniami. Może zagłębić się w odkrywaniu własnych uczuć i poznawaniu siebie.

Adam J. Kurtz to artysta z Brooklynu, który w swoim dorobku literackim ma książkę „Strona po stronie” przetłumaczoną na kilkanaście języków. Przyznam szczerze, że jeszcze nie miałam styczności z tym tytułem, ale czuję się zachęcona.

Serdecznie polecam wszystkim mającym ochotę na pozycję poprawiającą nastrój i pobudzającą kreatywność.




Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu REBIS! :)




*Okładka pochodzi ze https://www.rebis.com.pl/pl/book-wez-mnie-ze-soba-adam-j-kurtz,SCHB07833.html

piątek, 9 czerwca 2017

Ursula K. Le Guin - "Ziemiomorze"




Tytuł: "Ziemiomorze"
Autor: Ursula K. Le Guin
Wydawnictwo: Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Liczba stron: 944
Rok wydania: 2013
ISBN: 978-83-7839-665-9
Cena: 69,90 zł / Cena e-booka: 55,90 zł (po zapisaniu się do Newslettera Woblink.com jedyne 45,90zł!)
E-book można kupić tutaj: Woblink.com





Za oknem już prawie lato. Nie wiem jak Wy, ale ja zaczynam się roztapiać. Tęsknię za ulewną i wietrzną jesienią, a nawet za śnieżną i pełną zawiei zimą. Przynajmniej mam wtedy doskonałą wymówkę by spędzać wieczory z ulubionymi książkami.

"Odrzucić śmierć, to znaczy odrzucić życie"**

Od wielu lat jedną z moich ulubionych autorek jest Andre Norton. Pierwszy raz zetknęłam się z jej twórczością będąc podajże w gimnazjum. To była miłość „od pierwszej linijki”. Do dziś fantasy i science fiction to moje ulubione gatunki. Jakim cudem przez tyle długich lat nigdy nie sięgnęłam po książki Ursuli K. Le Guin? Pozostaje mi tylko żałować i cieszyć się, że mam szansę nadrobić tę stratę. Cykl „Ziemiomorze” Le Guin dosłownie wypalił sobie w moim sercu wyjątkowe miejsce.
Dawno nie czytałam tak dobrej serii, którą pochłania się tom za tomem marząc o tym by nigdy się nie skończyła. Tak, to nie mogło zakończyć się inaczej niż książkowym kacem stulecia. Przez długi czas zastanawiałam się jak zachęcić Was do tej serii, nie zdradzając za wiele z fabuły. Może napiszę po prostu: to nie byle jaka historia, o której zapomni się po jakimś czasie. To świat, którym się oddycha. Świat, którym się przesiąka aż do najgłębszych rejonów duszy. Historia jedyna i niepowtarzalna. Jeśli do niej nie sięgniecie stracicie niepowtarzalną okazję. Dobrze wiem, że cykl „Ziemiomorze” będzie przeze mnie czytany jeszcze wiele razy.

"Pieśń o stworzeniu Éa:
Tylko w milczeniu słowo,
tylko w ciemności światło,
tylko w umieraniu życie:
na pustym niebie
jasny jest lot sokoła. "**

Pokrótce o samej fabule. Na cały cykl składa się pięć powieści i jeden zbiór opowiadań. Głównym bohaterem cyklu jest Ged, zwany Krogulcem – początkowo młody pasterz kóz, a po latach Arcymag całego Ziemiomorza. Śledzimy jego życie od lat najmłodszych po lata starości, co bardzo przybliża nam jego postać i pozwala zrozumieć jego charakter. Do pozostałych głównych postaci cyklu należą: Tenar – była Jedyna Kapłanka Bezimiennych bóstw, Tehanu – przyszywana córka Tenar posiadająca niezwykłą moc, a także młody i odważny Arren. „Ziemiomorze” to ogólnie rzecz biorąc magia, smoki, wiejskie życie i niesamowite przygody. Prawie 950 stron czystego szczęścia. Właśnie dlatego bardziej polecam wersję elektroniczną książki.

"Nawet głupstwo jest niebezpieczne w rękach głupca."**

„Ziemiomorze” to mój ulubiony cykl fantasy więc z czystym sercem polecam go każdemu marzącemu o naprawdę dobrej lekturze.




https://woblink.com/e-book,fantastyka-proszynski-i-s-ka-ziemiomorze-ursula-k-leguin,11591




Za możliwość przeczytania cyklu "Ziemiomorze" serdecznie dziękuję Woblink.com! :)




*Okładka pochodzi ze strony: http://www.proszynski.pl/Ziemiomorze-p-32436-.html ** Cytaty pochodzą z cyklu "Ziemiomorze".

wtorek, 7 lutego 2017

Garth Nix - "Abhorsen"




Tytuł: "Abhorsen"
Autor: Garth Nix
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Liczba stron: 424
Rok wydania: 2014
ISBN: 978-83-08-05438-3
Cena: 34,90 zł / Cena e-booka: 26 zł (po zapisaniu się do Newslettera Woblink.com jedyne 16zł!)
E-book można kupić tutaj: Woblink.com





Za oknem szaro, zimno i jeszcze ta dobijająca śnieżna ciapa. Słońca prawie na niebie nie widać. Co chwilę dostaję coraz to nowsze – złe wiadomości. Perfekcyjne warunki do rozwoju depresji. Ratują mnie przed nią dobre książki i hektolitry herbaty. Jak sobie radzicie z tą pogodą? Nie mogę doczekać się wiosny, a jeszcze bardziej ukochanej jesieni!

"Zawsze lepiej coś robić, niż stać bezczynnie."

Dziś przedstawię Wam trzeci tom mojej ulubionej serii fantasy – Starego Królestwa. „Abhorsen” Gartha Nixa to kontynuacja świetnie utrzymująca poziom. Jakże ja kocham serie, które z każdym kolejnym tomem nie robią się coraz bardziej nudne! Ta seria w szczególności powaliła mnie na kolana swoją historią i sposobem w jaki autor wciąga czytelnika do stworzonego przez siebie świata.

Pokrótce przybliżę Wam fabułę tego tomu. Świat stoi na granicy upadku. Orannis wielki Niszczyciel Życia został uwolniony ze swojego więzienia. Spętany przed wiekami przez Siedmiu teraz nabiera sił, a świat czeka zagłada. Jedynie Lirael może powstrzymać Destruktora. Prowadzona wizją z Clayr, wyrusza w podróż wraz z nieodłącznym towarzyszem Podłym Psiskiem. Towarzyszą jej również książę Sameth wraz z kotem Moggetem. Czy uda im się ocalić świat przed zagładą?

"W każdym razie życie toczyło się dalej niezmiennym rytmem, pomimo wszelkich kłopotów."

Trzecia część serii Stare Królestwo wciąga czytelnika z niesamowitą szybkością. Akcja powieści jest zaskakująca i trzymająca w napięciu. Istny majstersztyk. Dodajmy do tego jeszcze całą, wspaniała fabułę przepełnioną magią kodeksu, wolną magią, nekromantami, rycerzami i walką dobra ze złem.

Przyznam szczerze, że Lirael jest obecnie moją ulubioną bohaterką literacką. Podoba mi się jej charakter i sposób w jaki zmieniała się wraz z przebiegiem akcji powieści. Na szczęście to nie koniec jej historii – jak się okazuje za granicą pojawił się kolejny tom przygód rodu Abhorsenów. Już nie mogę się doczekać polskiego wydania. Do tego na polskim rynku wydawniczym można znaleźć prequel serii. pt. „Clariel”. Mam szczerą nadzieję, że Wydawnictwo Literackie wyda także pozostałe książki Nixa.

Polecam wszystkim fanom fantastyki! :)


Na koniec polecam wszystkim miłośnikom książek w postaci elektronicznej moją ulubioną platformę Woblink.com. :)



http://woblink.com/e-book,fantastyka-wydawnictwo-literackie-lirael-garth-nix,16211




Za możliwość przeczytania powieści "Abhorsen" serdecznie dziękuję Woblink.com! :)




*Okładka pochodzi ze strony: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/3109/Abhorsen---Garth-Nix ** Cytaty pochodzą z powieści "Abhorsen".

sobota, 28 stycznia 2017

[Przedpremierowo] Małgorzata Saramonowicz - „Xięgi Nefasa. W zaświatach”





Tytuł: "Xięgi Nefasa. W zaświatach"
Autor: Małgorzata Saramonowicz
Wydawnictwo: Wydawnictwo Znak
Liczba stron: 480
Rok wydania: 2017
ISBN: 978-83-240-4572-3
Cena: 36,90 zł






Nie wiem jak u Was, ale u mnie zaczął się już sezon grypowy. Choroba dopadła mnie akurat w jednym z najgorszych momentów. Standard. Właśnie wtedy gdy jest pełno spraw do załatwienia i człowiek nie wie w co ręce włożyć. Może macie jakiś sprawdzony sposób na to jak przetrwać chorobę i zwariowaną, zimową pogodę. Póki co leczę się wielkimi kubkami herbaty z miodem i dobrą lekturą. Obawiam się jednak, że trzeba będzie udać się do lekarza, bo domowe sposoby przestają działać.

Dziś chciałabym przedstawić Wam książkę polskiej autorki (jakże dawno nie czytałam nic polskiego autorstwa!) Małgorzaty Saramonowicz. Do przeczytania „Xięgi Nefasa. W zaświatach” zachęcił mnie opis lektury. Wywnioskowałam z niego, że książka będzie przepełniona spiskami, dawnymi wierzeniami, miłością za którą podąża się w najdalsze czeluści, a to wszystko podane w mojej ulubionej formie: fantasy. Czy się zawiodłam? Sądzę, że nie. :)

Przybliżmy więc fabułę powieści będącej drugim tomem przygód cudzoziemskiego kronikarza Krzywoustego – Nefasa.

„Ci, co miłują wojnę, zawsze znajdą powód do rzezi.”*

Główny bohater ma po prostu ciężkie życie. Nefas nie dość, że musi ochraniać trójkę dzieci (młodego następcę tronu – Władysława, Albę – kapłankę posiadającą magiczne zdolności, oraz Jaksę – przybranego syna wielkiego rycerza Dunina) to na domiar złego postanawia wybrać się w szaloną podróż – wydostać ukochaną Rangę z zaświatów. Zwykły śmiertelnik bez żadnej pomocy nie może przywrócić życia zmarłemu. Zaświaty pełne są czyhających zewsząd niebezpieczeństw i dawnych wrogów. Czy uda mu się ocalić ukochaną?

Przyznam, że jestem ciekawa jak dalej potoczy się ta historia. Podoba mi się pomysł na połączenie wątków historycznych z fantastyką. Akcja powieści toczy się w szybkim tempie. Nawet nie wiem, w którym momencie wsiąknęłam w „Xięgi Nefasa”. Ogólnie lektura wymaga skupienia, a winę za to ponosi pełna szczegółów fabuła – uznaję to jednak za zaletę, a nie wadę. Z ciekawością poznam inne książki Małgorzaty Saramonowicz.

Premiera książki już 1 lutego! :)






Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak:)




*Okładka pochodzi ze strony: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,68250,Xiegi-Nefasa-W-zaswiatach ** Cytat pochodzi z powieści "Xięgi Nefasa. W zaświatach".

niedziela, 24 kwietnia 2016

Garth Nix - "Zagubieni książęta"




Tytuł: "Zagubieni książęta"
Autor: Garth Nix
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Liczba stron: 364
Rok wydania: 2016
ISBN: 978-83-08-06070-4
Cena: 34,90 zł / Cena e-booka: 28 zł
E-book można kupić tutaj: Woblink.com

Odkryłam ostatnio niesamowitą opcję! Na stronie wydawnictwa można zakupić Dublet (książka+ebook) za 34,90zł - super opłacalnie!!! Szkoda, że każde wydawnictwo tak nie robi.






Nie wiem jak u Was, ale u mnie dzisiaj padał deszcz ze śniegiem… Wychodząc z domu do kościoła myślałam, że zamarznę. Po powrocie zaparzyłam sobie dzbanek herbaty, wygrzebałam z szafy wełniane skarpety i zabrałam się za ostatnie strony powieści.

Pierwsze wrażenia po zakończeniu lektury? To coś kompletnie innego od Starego Królestwa (mojej ulubionej serii fantasy). Genialny pomysł na historię – kompletnie nie przypomina mi żadnej powieści dotąd przeczytanej.

„Nigdy wcześniej nie byłem tak ogromnie szczęśliwy i tak absolutnie przerażony.”*

Bohaterem książki jest książę Kemri – jeden z dziesięciu milionów kandydatów na Imperatora. Jako dziecko został odebrany rodzicom i wyszkolony przez kapłanów. Razem z nadejściem dnia inicjacji okazuje się, że wszędzie czyhają intrygi i zawistni książęta próbujący wyeliminować konkurenta. Mimo wszechobecnych zasad kontrolowanych przez Imeprialny Umysł reguły są naginane i łamane. Każda nowa sekunda utwierdza bohatera w przekonaniu, że całe jego wyobrażenie na temat książąt i Imperium nie do końca jest zgodne z prawdą. Czy książę Kemri zdoła wyjść cało z tej galaktycznej walki?

Przyznam, że czasami wręcz bawił mnie ten naukowy język, którego używali bohaterowie powieści. Bądź, co bądź spisał się doskonale wprowadzając czytelnika w odpowiedni nastój, w końcu mamy do czynienia z mocno rozwiniętym technicznie Imperium zarządzanym przez dziesięć milionów książąt, z których jeden ma stać się nowym Imperatorem.

„Zagubieni książęta” to powieść, która wciąga czytelnika w swój świat z zawrotną siłą. Zanim się obejrzałam specyficzne słownictwo stało się dla mnie normą. Akcja powieści przebiega w szalonym tempie nie dając czytającemu chwili wytchnienia. Ciągle coś się dzieje i trudno oderwać się od lektury.

„Albo ten plan był genialnie prosty, albo niezwykle głupi.”*

Jak wyglądałby świat bez podstawowych uczuć? Powieść Nixa przedstawia pewną wizję takiego świata – świata, w którym odpowiednie systemy są w stanie stabilizować hormony odpowiadające za wybrane uczucia. Niesamowitym jest towarzyszenie bohaterowi, który zmuszony przez niefortunny ciąg zdarzeń uczy się jak to jest być zwykłym człowiekiem. Kemri od najmłodszych lat miał wszystko: niesamowitą sprawność, inteligencję, odporność, siłę. Czy zdoła sobie poradzić gdy to wszystko zostanie mu odebrane?

„Zagubieni książęta” to najlepsze sf jakie czytałam od kilku dobrych lat! Nie znalazłam żadnego minusa tej powieści – no może to, że nie ma dalszego ciągu (z chęcią przeżyłabym więcej chwil w wykreowanym przez Nixa świecie).

Polecam wszystkim! :)



https://woblink.com/e-book,literatura-dla-dzieci-i-mlodziezy-wydawnictwo-literackie-zagubieni-ksiazeta-garth-nix,22950




Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Literackiemu :)




*Okładka pochodzi ze strony: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/3712/Zagubieni-ksiazeta---Garth-Nix ** Cytaty pochodzą z powieści "Zagubieni książęta".

środa, 30 marca 2016

Rainbow Rowell - "Eleonora & Park"






Tytuł: "Eleonora & Park"
Autor: Louisa Rainbow Rowell
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Liczba stron: 360
Rok wydania: 2015
ISBN: 978-83-7515-337-8
Cena: 36,90 zł / Cena e-booka: 25,99 zł
E-book można kupić tutaj: Woblink.com
Dostępna też: Księgarnia Gandalf







Dawno nie kończyłam książki z westchnieniem. Dawno nie wahałam się między miłością a nienawiścią (i to nie nienawiścią będącą wynikiem kiepskiej historii, ale historii, która w pewien sposób złamała mi serce).

Powieść „Eleonora i Park” kojarzy mi się z tęczą… bo właśnie tak odczuwałam emocje podczas tej lektury. Istna paleta barw - poczynając od błogości, lekkości i radości, a kończąc na strachu, gniewie, rozpaczy i zrezygnowaniu. Opisy niewinnej miłości rodzącej się między bohaterami były tak urocze i przyjemne, że czasami czytałam je po kilka razy – szczególnie rozmyślania Parka na temat ukochanej przypadły mi do gustu (przyznam szczerze, że ciągle bardzo mu kibicowałam i poważnie zaczęłam się zastanawiać czy właśnie tak czują faceci?). Sprawy rodzinne i szkolne były tą bardziej drastyczną częścią. Czasami zapierały dech w piersiach i zaskakiwały, czasami wyciskały łzy. Ostatnie kilkadziesiąt stron szczególnie trzymało czytelnika w napięciu.

Powieść czytało się szybko, wpływ na to miała zarówno ciekawa fabuła jak i dobry styl autorki. Co prawda delikatnie zmieniłabym dwie sceny (lub po prostu się ich pozbyła) – przecież książka może być ciekawa i urokliwa nawet jeśli ogranicza się do subtelnie ukazanej miłości.

Niech mi nikt nie mówi, że to „romansidło dla nastolatków” niczego nie uczy, bo mnie nauczyło inaczej postrzegać własne życie. Mam szczęście i jestem wdzięczna za to co posiadam. Istnieją rodziny, które żyją w naprawdę trudnych warunkach, istnieją dzieci, które naprawdę mają przerąbane. Są sytuacje, z których trudno się wyrwać, a jeszcze trudniej się „otrzepać” i zapomnieć.

Szczerze polecam. ;) Zakupiłam już „Fangirl” tej autorki i w niedalekiej przyszłości sięgnę i po tę książkę.



*Okładka pochodzi ze strony:http://www.gandalf.com.pl/b/eleonora-i-park/




Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Księgarni Gandalf :)



https://woblink.com/e-book,literatura-dla-dzieci-i-mlodziezy-otwarte-eleonora-i-park-rainbow-rowell,18760

wtorek, 15 marca 2016

Jay Asher - "Trzynaście powodów"







Tytuł: "Trzynaście powodów"
Autor: Jay Asher
Wydawnictwo: REBIS
Liczba stron: 272
Rok wydania: 2015
ISBN: 978-83-7818-812-4
Cena: 32,90 zł / Cena e-booka: 27,90 zł
E-book można kupić tutaj: Woblink.com







Za oknem szaro i ponuro. W domu lodowato i niewiele brakuje mi do tego bym zaczęła trząść się z zimna. Jednak nawet na chwilę nie mogłam oderwać się od ostatnich rozdziałów „Trzynastu powodów”. Czuję się tak jakbym popadła w hipnotyczny trans. Jak wiele wiemy o ludziach, którzy nas otaczają? Może tak naprawdę wcale ich nie znamy. To kim są, to efekt milionów małych chwil i spotkań z ludźmi, których mijają na ścieżce swojego życia. Chyba nie starczyłoby nam życia by kogoś tak naprawdę poznać.

„Trzynaście powodów” to jedna z tych książek, do których podchodziłam niczego się po nich nie spodziewając. Nie chodzi mi o to, że nie miałam nadziei na dobrą lekturę. Chodzi o to, że czytając tytuł i opis nie snułam żadnych konkretnych myśli co może zawierać ta powieść. Pomyślałam sobie tylko, że chcę to przeczytać, chcę się dowiedzieć jakie to trzynaście powodów wpędziły Hannah w tak czarną dziurę, że popełniła samobójstwo. Bo przecież trzeba być na skraju rozpaczy i nie dostrzegać nawet cienia nadziei. Czyż nie?

„Jeśli słyszysz piosenkę, która wywołuje u ciebie łzy, a nie chcesz już płakać, nie słuchasz jej więcej. Ale nie da się uciec od siebie. Nie można postanowić, że się już nie będzie siebie oglądać. Wyłączyć zgiełku w swojej głowie.”*

„Trzynaście powodów” opowiada historię Claya Jensena, który pewnego dnia znajduje pod drzwiami swego domu tajemniczą przesyłkę. Jak się szybko okazuje jest to paczka zawierająca siedem taśm magnetofonowych nagranych tuż przed śmiercią przez jego szkolną koleżankę Hannah. Dziewczyna postanowiła przedstawić trzynaście powodów, które wpłynęły na jej decyzję o samobójstwie. Jednym z nich okazał się Clay. Nie potrafiąc tego zrozumieć odsłuchuje taśmę po taśmie klucząc po mieście zgodnie z pozostawioną przez samobójczynię mapką.

Historia została przedstawiona w bardzo ciekawej formie. Całość poznajemy z perspektywy Claya, między którego myśli wtapiają się odsłuchiwane kasety. Akcja powieści nabiera tempa wraz z kolejnymi powodami przedstawianymi przez Hannah. Na jaw wychodzą skrzętnie skrywane tajemnice i wpływy jednych wydarzeń na następne. Mimo wszystko uważam, że to lektura dla starszych czytelników.

Powieść zmusza do myślenia i daje solidną lekcję. Każdy nasz czyn ma wpływ na innych. Każdy postępek, większy bądź mniejszy, odciska piętno w życiu innych.

Polecam czytelnikom o mocnych nerwach. Po tej lekturze spojrzycie inaczej na wiele spraw. Mnie otworzyła oczy.





Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu REBIS! :)




*Okładka pochodzi ze strony: http://www.rebis.com.pl/rebis/public/books/books.html?co=print&id=K7488.004&shop=shop
*Cytat pochodzi z opisywanej książki.


https://woblink.com/e-book,literatura-dla-dzieci-i-mlodziezy-rebis-trzynascie-powodow-jay-asher,22191

wtorek, 1 grudnia 2015

Steven Johnson – „Małe wielkie odkrycia” (przedpremierowo)








Tytuł: "Małe wielkie odkrycia"
Autor: Steven Johnson
Wydawnictwo: Wydawnictwo Sin Qua Non
Liczba stron: 288 (wyd. kolorowe)
Data premiery: 2 grudnia 2015
ISBN: 978-83-7924-462-1
Cena: 39,90 zł







Ostatnimi czasy moja domowa biblioteczka zaczęła wymykać się spod kontroli. Książki nie mieszczące się na regałach upycham dalej gdzie tylko się da… Może to znak, że najwyższa pora przejrzeć cały księgozbiór i pozbyć się czegoś? A może lepiej pomyśleć nad dodatkowym miejscem na książki? Co wybieracie gdy nachodzą was takie dylematy? :)

Nie wiem jak wy, ale ja kocham czytać i słuchać o tym jak powstał taki czy inny przedmiot. To fascynujące jak na podstawie metody prób i błędów ludzkość tworzy coraz to nowsze wynalazki, wpływające na nasze życie w mniejszym bądź większym stopniu. Czasami zwykła pomyłka jest w stanie doprowadzić do genialnego odkrycia. Coś co kiedyś wydawało się niemożliwe i było jedynie szalonym marzeniem dziś może stać się rzeczywistością tak zwyczajną, że nie zwraca się na to większej uwagi.

Książka Stevena Johnsona przedstawia niezwykłą historię przedmiotów codziennego użytku. Ukazuje wpływ danego odkrycia na inne, opierając się na tzw. efekcie kolibra. Całość wiedzy przedstawiona jest nie tyle w postaci suchych faktów ale interesujących anegdot dotyczących poszczególnych wynalazków.

Książka „Małe wielkie odkrycia” została podzielona na sześć głównych rozdziałów: szkło, zimno, dźwięk, czystość, czas i światło. Johnson w niezwykły i ciekawy sposób przedstawił odkrycia mające wielki wpływ na zmianę standardów ludzkiego życia. Podoba mi się pomysł przedstawienia historii przez jakąś formę sztucznej inteligencji. Prawda jest taka, że nie tylko królowie i zdobywcy wpłynęli na rozwój świata, bo kreatywność mniej lub bardziej znanych hobbystów i wynalazców miała równie wielkie znaczenie.

„Małe wielkie odkrycia” to lektura, od której trudno się oderwać. Uczy, bawi, przedstawia świat z nowej perspektywy ukazując niezwykły łańcuch reakcji. Uważam, że jest to dobra lektura nie tylko dla dorosłych czytelników, ale również dla młodszych odbiorców.

Steven Johnson jest bestsellerowym autorem książek popularnonaukowych oraz założycielem trzech serwisów internetowych. Jest również gospodarzem i współtwórcą programu PBS How We Got to Now. Jego artykuły regularnie publikowane są m.in. przez: „Wired”, „The New York Times”, „ The Financial Times” oraz „The Wall Street Journal”.

Szczerze polecam “Małe wielkie odkrycia” każdemu. Warto poznać tak ciekawie przedstawioną historię innowacji.


Książkę można zamówić na Empik.com! :)






Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sin Qua Non! :)




*Okładka pochodzi z materiałów prasowych wydawnictwa Sin Qua Non.

poniedziałek, 30 listopada 2015

Garth Nix - "Lirael"






Tytuł: "Lirael"
Autor: Garth Nix
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Liczba stron: 488
Rok wydania: 2014
ISBN: 978-83-08-05437-6
Cena: 34,90 zł / Cena e-booka: 26 zł (po zapisaniu się do Newslettera Woblink.com jedyne 16zł!)
E-book można kupić tutaj: Woblink.com







Na dworze coraz mroźniej. Nie mogę doczekać się śniegu. Mam nadzieję, że w okolicach Bożego Narodzenia pojawią się spore zaspy! Śnieg, choinki, świecące ozdoby, ogień trzaskający w kominku, gorąca czekolada i zapach świeżo upieczonych pierniczków – jeszcze tylko wciągająca książka i recepta na szczęście gotowa. :)

„Wolę jednak bać się i działać, niż siedzieć i czekać, aż zdarzy się coś strasznego.”

Dziś chciałabym przedstawić Wam drugą część niesamowitej serii, która doszczętnie skradła mi serce. „Lirael” to drugi tom trylogii Stare Królestwo. Przyznam szczerze, że liczyłam na opowieść o dalszych przygodach Sabriel i Touchstone’a, których pokochałam. Jednak jak się okazało w drugiej części serii stali się oni jedynie postaciami z dalszego planu. Początkowo z pewną dozą rozczarowania czytałam o przygodach Lirael, córki Clayrów, tytułowej bohaterki drugiego tomu – nie przez to, że w jakiś sposób mnie rozczarowała, tylko przez do końca zaspokojoną chęć poznania dalszych losów młodej Abhorsen. To negatywne uczucie w szybkim tempie zamieniło się w fascynację. Lirael okazała się jeszcze bliższa memu sercu niż Sabriel, a przygody córy Clayrów w pewien sposób wydały mi się ciekawsze (może dlatego, że trochę nas łączy – chociażby bycie bibliotekarką, tyle że jej praca to nieskończona ilość przygód. Sama chciałabym pracować w tak niesamowitym miejscu.).

Drugim głównym bohaterem książki jest syn Sabriel i Touchstone’a – Sameth. Podobnie do matki przez wiele lat uczęszczał do szkoły po drugiej stronie muru, z dala od niebezpieczeństw czyhających na niego w Starym Królestwie. Jak się okazuje, nawet to nie było w stanie ochronić go przed spotkaniem z wrogami polującymi na następcę Abhorsena.

„Weź także pod uwagę, że świat pełen jest niebezpieczeństw, więc lepiej pogódź się z myślą, że nie możesz poddawać się tylko dlatego, że jakieś zauważyłaś!”

Druga część trylogii sprostała moim wysokim oczekiwaniom. Szczerze mówiąc, nie potrafiłabym wybrać, która część była lepsza. Obydwie uważam za majstersztyk. Akcja jest ciekawa i zaskakująca. Powieść czyta się szybko, a bohaterowie są dobrze dopracowani. Sam pomysł na książkę uważam za genialny… nekromanci, rycerze, magia kodeksu i wolna magia, żywe trupy… Pierwszy raz spotkałam się z tak ciekawą i wciągającą mieszanką.

Polecam wszystkim pragnącym spędzić trochę czasu z wyjątkowo dobrą książką. :)


Na koniec chciałabym polecić wszystkim miłośnikom e-booków moją ulubioną platformę Woblink.com, która zachęca nie tylko ilością ciekawych lektur ale i genialnymi promocjami, sama wiele razy wydawałam ostatnie oszczędności skuszona przecenami. :)



http://woblink.com/e-book,fantastyka-wydawnictwo-literackie-lirael-garth-nix,16211




Za możliwość przeczytania "Lirael" serdecznie dziękuję Woblink.com! :)




*Okładka pochodzi ze strony: http://woblink.com/e-book,fantastyka-wydawnictwo-literackie-lirael-garth-nix,16211 ** Cytaty pochodzą z powieści "Lirael".

wtorek, 3 listopada 2015

Julie Kagawa - "Talon"







Tytuł: "Talon"
Autor: Julie Kagawa
Wydawnictwo: HarperCollins
Liczba stron: 416
Rok wydania: 2015
ISBN: 978-83-276-1021-8
Cena: 36,99 zł / Cena e-booka: 24,99 zł
E-book można kupić tutaj: Woblink.com







Zamieszanie związane ze świętem Wszystkich Świętych nareszcie ustało. Wszędzie było pełno ludzi, rodzinnych odwiedzin, latania za zniczami i kwiatami i przenoszenia tych ciężarów na cmentarz. Zastanawiam się dlaczego święta i uroczystości bywają tak chaotyczne w moim domu. To na pewno wina braku odpowiedniej organizacji, oj tak! Nie wiem co Wy na ten temat myślicie, ale ja KOCHAM (wielkie litery oznaką wielkiej miłości!) widok cmentarza w czasie tych pięknych listopadowych dni. Szczególnie późnym wieczorem, gdy na niebie pełno gwiazd i mrok spowija ziemię a wchodząc na cmentarz czuje się ciepło i widzi się tysiące świateł. Sama myśl o tym widoku daje mi szczęście.

Niedawno zachęcałam Was do przeczytania „Buntownika” autorstwa Julie Kagawy. Była to druga część serii ukazującej losy świata zamieszkałego przez ludzi i smoki. Dziś chciałabym Was zachęcić do części pierwszej noszącej tytuł „Talon”(wybaczcie mi proszę, że wyszło tak nie po kolei).

Historia przedstawiona w tym tomie opowiada przygody Ember Hill, smoka przybierającego ludzką postać. Dziewczyna jest członkiem potężnej organizacji Talon zrzeszającej smoki, w której każdy z nich ma przypisaną rolę, poprzez którą służy wspólnej sprawie. Ember wraz ze swoim bratem zostaje wysłana do Kalifornii by wtapiając się w tłum ludzi mogła poznać sposób ich życia. Smoczyca pragnie wykorzystać nadarzającą się okazję by chociaż trochę nacieszyć się wolnością.

Ember w szybkim tempie dostosowuje się do otoczenia, zaczyna ulegać słabością typowym dla ludzi, a jej działania stają się lekkomyślne. Czy będzie na tyle ostrożna by nie wpaść w ręce członków zakonu Świętego Jerzego, którzy od niepamiętnych czasów polują na smoki?

Akcja przedstawiona została z perspektywy trzech głównych bohaterów serii: Ember, Garreta i Rileya. Przyznam, że byłam dobrze nastawiona do tego tytułu i nie zawiodłam się. Fabuła jest ciekawa, połączenie fantastyki z romansem jest tym co lubię – cóż począć, chyba nigdy nie wyrosnę z literatury młodzieżowej. „Talon” czyta się lekko i szybko. Już same okładki serii niesamowicie przyciągają wzrok – mają w sobie coś tajemniczego i magicznego.

Sama historia była w stanie przypomnieć mi parę ważnych „życiowych lekcji”, chociażby tę dotyczącą zaufania. Zdarzają się przecież sytuacje, w których nie możemy ufać nawet najbliższym.

Serdecznie polecam wszystkim mającym ochotę na przyjemną i lekką fantastykę! Ja z chęcią sięgnę po kolejne tomy tej serii. :)





Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu HarperCollins! :)




*Okładka pochodzi ze strony: http://www.harpercollins.pl/ksiazka,2343,talon.html#prettyPhoto


https://woblink.com/e-book,literatura-dla-dzieci-i-mlodziezy-harper-collins-polska-talon-julie-kagawa,18928

poniedziałek, 2 listopada 2015

Garth Nix - "Sabriel"






Tytuł: "Sabriel"
Autor: Garth Nix
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Liczba stron: 360
Rok wydania: 2014
ISBN: 978-83-08-05436-9
Cena: 34,90 zł / Cena e-booka: 26 zł (po zapisaniu się do Newslettera Woblink.com jedyne 16zł!)
E-book można kupić tutaj: Woblink.com







Przyznam Wam się szczerze, że przez długi czas byłam zagorzałą przeciwniczką e-booków. Papierowa postać książki miała w moich oczach same zalety – delikatnie, pożółkłe kartki szeleszczące podczas przewracania stron, piękny zapach papieru, cała ta magiczna „namacalność”. Dopiero rok temu zaczęłam myśleć inaczej. Jeden z członków mojej rodziny podarował mi na urodziny czytnik Kindle. Moje uczucia do tego urządzenia zaczynały się od olbrzymiej nieufności i niechęci. Z czasem zaczęłam dostrzegać same zalety – podświetlany ekran (można czytać w nocy!), wygodna wielkość i waga, możliwość dostosowania czcionek do własnego upodobania, pojemność urządzenia (tyle książek w jednej chwili na wyciągnięcie dłoni!), możliwość przeczytania książki w tym samym dniu (zamówienie e-booka trwa tylko parę chwil). Teraz już wiem, że mogłabym spokojnie pozbyć się komputera, telewizora i telefonu – ale czytnika nie oddałabym bez krwawej walki. :)

Dziś chciałabym Wam przedstawić książkę, która z fanfarami wkroczyła do mojego życia zajmując miejsce w pierwszej trójce najlepszych powieści, które przeczytałam w życiu. Długo, naprawdę bardzo długo czekałam na książkę, która ponownie poruszy moją wyobraźnię tak bardzo, że stanę się częścią jej świata. Oto i ona: „Sabriel” Gartha Nixa będąca pierwszym tomem trylogii Stare Królestwo. Przez kilka dobrych wieczorów byłam Abhorsenem wysyłającym martwych z powrotem do Krainy Śmierci w lodowate odmęty rzeki przemierzającej Dziewięć Bram. Tej przygody nie zapomnę zapewne do końca życia, a może i dłużej.

„Czy to idący wybiera drogę, czy droga idącego?”

Główną bohaterką książki jest tytułowa Sabriel, dziedziczka Abhorsenów, których zadaniem jest stać na granicy życia i śmierci pilnując by zmarli nie powracali do życia. Dziewczyna od najmłodszych lat uczęszczała do szkoły z internatem w Ancelstierre znajdującym się po drugiej stronie Muru. Niewiele wiedząc o swoim dziedzictwie, a jeszcze mniej o Starym Królestwie (z którego pochodziła), wyrusza w śmiertelnie niebezpieczną podróż by uratować życie ojca. W wyprawie towarzyszy jej kot imieniem Mogget i tajemniczy strażnik królewski Touchstone. Czy zdołają ocalić ojca Sabriel i uwolnić świat od Wielkiego Zmarłego gromadzącego armię Zmarłych Pomocników? Jak poradzi sobie nastolatka w świecie, w którym jest celem nieustannego pościgu przerażających sił wroga?

„Dla wszystkich i wszystkiego wyznaczono czas umierania.”

„Sabriel” to powieść perfekcyjna. Poważnie. Nie doszukałam się w niej ani jednej złej strony. Do największych jej zalet należą barwni bohaterowie, zapierająca dech w piersiach akcja, genialna, nieprzewidywalna i jedyna w swoim rodzaju fabuła, która zaskakuje z każdej strony. Kilka ostatnich rozdziałów to kompletny majstersztyk – porzucenie na moment lektury było straszliwą męką.

Sami zapewne dobrze wiecie jak wygląda życie po przeczytaniu naprawdę genialnej powieści. Radość miesza się z żalem i człowiek czuje się tak jakby miał porządnego kaca, do tego dochodzą pewne problemy z powrotem do normalnego życia. Przez kilka dni muszę pogodzić się z tymi objawami… Pociesza mnie myśl, że to dopiero pierwszy tom trylogii i w najbliższym czasie zabiorę się za kolejne części tej cudownej opowieści.

Śmieszna sprawa – powieść z gatunku fantastyki ale sprawiła, że chcę zmienić w życiu parę spraw, na które zaczęłam patrzeć kompletnie inaczej po przeczytaniu „Sabriel”.

Z całego serca polecam wszystkim!!! :) Tego "życia" nie zapomnicie przez długie lata i zapewne nie raz do niego powrócicie.


Na koniec chciałabym polecić wszystkim miłośnikom e-booków moją ulubioną platformę Woblink.com, która zachęca nie tylko ilością ciekawych lektur ale i genialnymi promocjami, sama wiele razy wydawałam ostatnie oszczędności skuszona przecenami. :)



http://woblink.com/e-book,fantastyka-wydawnictwo-literackie-sabriel-garth-nix,16212




Za możliwość przeczytania "Sabriel" serdecznie dziękuję Woblink.com! :)




*Okładka pochodzi ze strony: http://woblink.com/e-book,fantastyka-wydawnictwo-literackie-sabriel-garth-nix,16212 ** Cytaty pochodzą z powieści "Sabriel".

sobota, 3 października 2015

Roxana Saberi - "Między światami. Moje życie i niewola w Iranie"







Tytuł: "Między światami. Moje życie i niewola w Iranie"
Autor: Roxana Saberi
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Liczba stron: 384 (+ 8 zdjęcia)
Rok wydania: 2015
ISBN: 978-83-7924-398-3
Cena: 36,90 zł







Pogoda postanowiła zrobić mi na złość i ukarać za ostatni wybuch radości związany z jesienną aurą. Ponownie na termometrze 30 stopni Celsjusza. Pocieszam się myślą, że te upały długo już nie wytrzymają i w końcu przegrają z deszczem i zawieją.


„Między światami to poruszające świadectwo bezkompromisowej walki o godność i wolność. Walki, której często niestety nie dostrzegamy, ale za którą wiele osób na całym świecie gotowych jest zapłacić każdą cenę.” Przemysław Henzel, dziennikarz Onet.pl


Chciałabym się dzisiaj podzielić z wami opinią na temat książki, którą napisało samo życie. Jak wiadomo bywa ono czasami bardzo nieprzewidywalne, pechowy los może sprawić, że znajdziemy się w sytuacji, z której wyjście zdaje się być wręcz niemożliwe. Nawet wtedy nie wolno się poddawać. Należy walczyć do samego końca, tak jak autorka i główna bohaterka książki „Między światami”.

Roxana Saberi pragnęła napisać książkę na temat kraju, z którego pochodzili jej przodkowie. Wyjechała z Ameryki do Iranu. Jej legitymacja prasowa została niespodziewanie odwołana w 2006 roku przez władze, mimo to postanowiła pozostać w kraju. 31 stycznia 2009 roku dziennikarka została wyciągnięta z domu i w brutalny sposób aresztowana. Zarzucono jej szpiegostwo na rzecz Stanów Zjednoczonych.

W czasie niedorzecznego procesu skazano ją na 8 lat więzienia i to nie byle jakiego. Karę miała odbyć w jednym z najokrutniejszych, słynących w straszliwy sposób miejsc – teherańskim więzieniu Evin. Zastraszenia, maltretowania psychiczne i fizyczne, przypadkowe zgony – to tylko niektóre z codzienności tego miejsca. Na szczęście świat nie pozostawił Roxany Saberi samej. Jej walka o wolność była pełna interwencji znaczących osób z całego globu, między innymi: Baracka Obamy.

W „Między światami” autorka opisuje swój pobyt w więzieniu Evin. Ponad 100 dni ciągłej walki o sprawiedliwość. Walki niemalże z góry skazanej na porażkę. Ciągle mam wrażenie, że bohaterka i tak w pewien sposób była potraktowana ulgowo. Sprawa była na tyle nagłośniona, że prześladowcy musieli uważać. Co z tymi, którzy w równie niedorzeczny sposób zostali skazani a prawie nikt o nich nie słyszał? Książka pokazuje Iran jako miejsce pełne kontrastów, miejsce w którym może zdarzyć się wszystko.

Bywają książki, które czyta się szybko o nich zapominając, a także i takie, które nigdy nie wypadają z pamięci i serca. „Między światami” należy do tej drugiej kategorii. Wywołuje silne emocje z wielu względów, między innymi: niesprawiedliwości w traktowaniu niewinnej kobiety i zaciętości walki o to co po prostu nam się należy – bo chodzi tu o podstawową potrzebę respektowania godności i praw człowieka.

Do zalet książki należy nie tylko trzymająca w napięciu fabuła, ale i piękne wydanie. Już sama okładka przyciągnęła mój wzrok i sprawiła, że zapragnęłam bliżej przyjrzeć się tej pozycji.


Polecam wszystkim lubiącym zapierające dech w piersiach z życia wzięte historie!





Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non! :)




*Okładka pochodzi ze strony: http://www.wsqn.pl/

czwartek, 1 października 2015

Julie Kagawa - "Buntownik"







Tytuł: "Buntownik"
Autor: Julie Kagawa
Wydawnictwo: HarperCollins
Liczba stron: 416
Rok wydania: 2015
ISBN: 978-83-276-1473-5
Cena: 36,99 zł







Sezon na: koce, herbatę z miodem, wełniane skarpety, termofor i czytanie przy świetle świec oficjalnie uważam za otwarty! Nareszcie JESIEŃ! Do urodzin pozostał mi już niecały miesiąc. Pewnie w tym roku znowu nie dostanę książek… Rodzina i znajomi zbuntowali się około dwa lata temu gdy zaczęłam upychać książki po barkach, szafach na ubrania i wszelkich kątach. Jak sobie biedny człowiecze sam książki na urodziny nie kupisz – to nie będzie! Na znalezienie powieści pod choinką też nie ma co liczyć… Na szczęście ja sobie książek nie żałuję (i może właśnie tu leży problem^^).


Dziś chciałabym was zachęcić do spędzenia jednego z waszych „tysięcy żyć” w świecie, w którym pośród ludzi w ukryciu żyją smoki. Od wieków uciekając przed polującym na nie Zakonem Świętego Jerzego przetrwały przybierając ludzką postać. Smoki utworzyły potężną organizację – Talon – w której każdy z nich ma wyznaczone miejsce i zadania. Jednak nie wszyscy pragną wojny z ludźmi – są i tacy, którzy postanowili się zbuntować i urzeczywistnić swoje pragnienie życia w zgodzie z ludźmi.

Jednym z buntowników jest Ember. Poprzez swój wybór stała się poszukiwana przez specjalne oddziały, których celem jest zabicie wszystkich zdrajców. Na jaw zaczynają wychodzić skrzętnie skrywane przerażające tajemnice Talonu. Ember dołącza do przywódcy buntu, Rileya. Razem zamierzają uratować smoki co wcale nie okazuje się łatwym zadaniem. Zarówno żołnierze Zakonu Świętego Jerzego jak i agenci Talonu polują na buntowników. Spotkanie z wrogami jest jedynie kwestią czasu. Czy Ember uda się ocalić Garreta, żołnierza Zakonu, który uratował jej kiedyś życie? Czy będzie w stanie zaryzykować dla niego własne życie?

„Buntownik” to druga część bestsellerowej smoczej sagi, której prawo do ekranizacji zostało wykupione przez Universal Pictures. Książka trzyma w napięciu i fascynuje ciekawymi zwrotami akcji. Jako, że kocham smoki samą fabułę uważam za niesamowity pomysł i dobrze wykorzystany potencjał.

Szata graficzna książki przyciąga wzrok już od pierwszej chwili. Piękna okładka, dobra czcionka, wyśmienita fabuła, ciekawie wykreowani bohaterowie i wspaniały zapach stronic (oj tak! Przez pierwsze parę minut nie mogłam oderwać nosa) to tylko nieliczne z wielu zalet tej powieści.


Może spotkaliście się już z twórczością Julie Kagawy czytając jej wcześniejsze powieści? Ja mam za sobą „Żelazną córkę” i „Żelaznego króla” – to one sprawiły, że polubiłam styl tej autorki i postanowiłam sięgnąć po jej kolejne dzieła.


Serdecznie polecam wszystkim miłośnikom fantastyki! :)





Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu HarperCollins! :)




*Okładka pochodzi ze strony: http://www.harpercollins.pl/ksiazka,2596,buntownik.html#prettyPhoto

poniedziałek, 11 maja 2015

Louisa May Alcott - "Małe kobietki"






Tytuł: "Małe kobietki"
Autor: Louisa May Alcott
Wydawnictwo: Olesiejuk
Liczba stron: 319
Rok wydania: 2015
ISBN: 978-83-274-3071-7
Cena: 21,93 zł
Dostępna też: Księgarnia Gandalf







Zaczynam tęsknić za jesienią. To jednak doskonała pora roku do czytania książek. Na dworze robi się zimno i człowiek ma sporo wymówek by posiedzieć w domu z kubkiem gorącej herbaty i dobrą powieścią. Wiosna nie sprzyja tak dobrze wyszukiwaniu odpowiednich pretekstów. Są jednak plusy tej pięknej pogody – czytanie na kocu, pośród zieleni i ćwierkania ptaków jest prawie tak przyjemne jak lektura w towarzystwie herbaty , koca i kominka.

Dziś chciałabym wam przedstawić książkę, przez którą całe dwa dni nie otwierałam komputera – a dla osoby uzależnionej od stukania w klawisze i przeglądania stron internetowych to nie lada wyczyn! Powieść „Małe kobietki” oderwała mnie kompletnie od rzeczywistości. Dawno nie czytałam tak dobrej pozycji, do której sięgałam w każdej wolnej chwili.

Książka przedstawia losy rodziny Marchów, oraz ich najbliższych znajomych, w czasach wojny secesyjnej. Pod nieobecność ojca czterema dorastającymi córkami – Meg, Jo, Beth i Amy – zajmuje się matka, wpajająca dziewczynkom ideały wolności. Małe Amerykanki dorastają w domu, w którym odczuwalne są braki pieniędzy. Najstarsze z nich same zarabiają by odciążyć matkę. Pewnego dnia do ich życia wkrada się samotny chłopak z sąsiedztwa oraz jego bogaty dziadek. Laurie staje się towarzyszem zabaw sąsiadek, które mimo odczuwalnego braku ojca, potrafią zarażać innych swoim entuzjazmem i dobrym humorem.

Fabuła powieści została doskonale dopracowana – nie ma co się dziwić, że pozycja ta znajduje się na wielu listach książek „do przeczytania przed śmiercią”. Charakter każdej z głównych postaci przedstawiany jest czytelnikowi coraz bardziej w miarę postępowania akcji. Tworzy się piękna paleta portretów psychologicznych, w której każdy jest niepowtarzalny. Akcja powieści raz toczy się powoli, raz z zawrotną prędkością, niejednokrotnie wywołując u czytelnika niekontrolowane wybuchy śmiechu i łez.

Wydawnictwo Olesiejuk wykonało kawał dobrej roboty. Książka jest pod każdym względem pięknie wydana. (Cała seria „Klasyka dla młodzieży” tak bardzo przykuła moją uwagę szatą graficzną, że zaczęłam zbierać wszystkie pojawiające się tomy pomimo, tego że niektóre tytuły mam już w posiadaniu w mniej zachwycających wydaniach). Ciepła kolorystyka, wielkość i rodzaj czcionki, ilustracje – wszystko to, dodając do tego genialną fabułę, tworzy istny majstersztyk . To tak jakby pić ulubioną herbatę (fabuła) w jednym z najpiękniejszych kubków jaki się w życiu widziało (wydanie). Ilustracje Ariane Delrieu są dla mnie czystą perfekcją, w pewnym momencie zaczęłam żałować, że jest ich tak niesamowicie mało – nie obraziłabym się gdyby książka była dwa razy grubsza, a ilustracje zajmowały co drugą kartkę.

Powieść serdecznie polecam czytelnikom mającym ochotę na chwilę zapomnienia w doborowym towarzystwie. Duszom szczególnie romantycznym i wrażliwym na piękno rekomenduję właśnie to wydanie! :)



*Okładka pochodzi ze strony:http://www.gandalf.com.pl/o/male-kobietki-d/




Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Księgarni Gandalf :)

środa, 12 listopada 2014

Gayle Forman - "Zostań, jeśli kochasz"






Tytuł: "Zostań, jeśli kochasz”
Autor: Gayle Forman
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 248
Rok wydania: 2014
ISBN: 978-83-10-12790-7
Cena: 24,90 zł





Witajcie ponownie. Na początku chciałabym Was wszystkich przeprosić za to, że przez tak długi okres czasu nie dawałam znaków życia. Sporo się w moim życiu pozmieniało (ślub siostry, praca, przeprowadzka). Jeśli sami piszecie, pewnie dobrze wiecie jak trudno jest znowu coś opublikować po dłuższej przerwie. Postanawiam poprawę i nadrobienie wszystkich zaległości. Postaram się także zamieścić zdjęcie mojej domowej biblioteczki (nie wiem jak wy, ale ja kocham oglądać zbiory innych ludzi:)) – sprawiłam sobie piękne trzy regały, jednak okazało się, że to wciąż za mało.

Przechodząc do sedna sprawy, chciałabym Wam dziś przedstawić bardzo ciekawą powieść, której ekranizację można było nie tak dawno temu oglądać w kinach.

„Zostań, jeśli kochasz” Gayle Forman to wzruszająca książka o miłości, rodzinie, pasji i przewrotności losu, który potrafi doprowadzić człowieka do skrajnej rozpaczy. Ten przetłumaczony na trzydzieści języków bestseller podbił moje serce wyjątkowością swojej historii. Szczerze mówiąc miałam już dość tych wszystkich opowieści o wampirach, aniołach, czarodziejach, lukrowanych miłościach z happy endem. Życie to pełne pagórków pole walki, które zmusza nas do podejmowania wielu ciężkich decyzji– ta powieść bardzo dobrze to ukazuje.

„Uświadomiłam sobie nagle, że umieranie jest proste. To życie jest trudne.”**

Główną bohaterką książki jest nastoletnia Mia. Dziewczyna miała przeżyć wolny od zajęć szkolnych dzień ze swoją kochającą rodziną, tyle że jeden moment nieuwagi zniszczył wszystko. Podczas gdy rodzina jechała odwiedzić przyjaciół doszło do tragicznego w skutkach wypadku samochodowego. Na miejscu ginie rodzina bohaterki. Mia zapada w śpiączkę i trafia na OIOM. Lekarze dają jej nikłe szanse na przeżycie. Obrażenia ciała są tak olbrzymie, że trzeba przeprowadzić natychmiastową operację. Nastolatka znajduje się w zawieszeniu między życiem i śmiercią. Obserwuje całą krzątaninę patrząc na wszystko z boku. Wspomina przeszłe lata spędzone z rodziną i chłopakiem, nie potrafiąc zadecydować czy chce dalej żyć, czy woli umrzeć.

Główne zalety tej powieści to oryginalna historia, świetna okładka wykorzystująca zdjęcia z filmu i dobra szata graficzna. Sama tematyka naprawdę wciąga, żal tylko tego, że powieść jest tak krótka. Wielką zaletą była dla mnie również cała ta wstawka muzyczna – wymienianie zespołów, muzyków, utworów (sama jestem miłośniczką muzyki klasycznej i rockowej).

Mam nadzieję, że druga część tej historii zostanie wkrótce przetłumaczona na język polski. Przyznam, że z wielką chęcią poznam dalsze losy Mii i Adama.

Polecam wszystkim szukającym lekkiej i oryginalnej lektury.




*Okładka pochodzi ze strony: http://nk.com.pl/zostan-jesli-kochasz/2049/ksiazka.html#.VGNzsjSG8Ws
**Cytat pochodzi z książki:"Zostań, jeśli kochasz"




Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia!!! :)

niedziela, 16 marca 2014

James Patterson, Gabrielle Charbonnet – „Czarownica”



Tytuł: "Czarownica”
Autor: James Patterson, Gabrielle Charbonnet
Wydawnictwo: Albatros
Seria: Czarodzieje
Liczba stron: 368
Rok wydania: 2014
ISBN: 978-83-7885-728-0
Cena: 31,90 zł





Piękną mamy dziś pogodę, prawda? Wiatr zawodzi straszliwie, a miliony kropel obijają się z hukiem o szybę. Perfekcyjne efekty specjalne do dobrej książki z szybką akcją. Jeszcze tylko kubek parującej herbaty i krzesło blisko grzejnika. Powolnie i niepewnie zbliża się wiosna, mam wrażenie, że tak naprawdę jeszcze nie jest pewna czy chce już nas odwiedzić. Najwyższy czas by wymieść z życia bajzel, który się weń wkradł niespodziewanie wraz z lenistwem i nadmiarem kilogramów. Typowe pozostałości po przemijającej zimie. Czas nadrobić setki zaległości i odświeżyć bloga.

Dzisiaj chciałabym wam przedstawić pozycję, która wywarła na mnie mieszane odczucia. Najnowsza powieść Jamesa Pattersona pisana razem z Gabrielle Charbonnet pt. „Czarownica” wchodzi w skład serii Czarodzieje.

Pierwszą rzeczą, która mnie zdziwiła było polskie tłumaczenie tytułu, który w języku angielskim brzmiał: „Witch & Wizard”. Mam wrażenie, że „Czarownica i czarodziej” brzmiałoby lepiej i bardziej odzwierciedlało treść książki. Ciekawa jestem czemu wybrano właśnie takie tłumaczenie tytułu.

Powieść opowiada historię dwójki młodych czarodziei – piętnastoletniej Wisty i prawie osiemnastoletniego Whita. Żyją oni spokojnie wśród kochającej rodziny, aż do pewnego czasu. Mianowicie do chwili, w której całkowitą władzę w kraju obejmuje tak zwany Nowy Ład, a na jego czele staje Ten Który Jest Jedyny. Z dnia na dzień świat zmienia się nie do poznania. Dzieci (uważane za największe zagrożenie dla nowej władzy) są porywane z domów, przetrzymywane w więzieniach, torturowane a nawet straszone karą śmierci. Pewnej nocy Whit i Wisty zostają zabrani z domu do więzienia dla małoletnich. Tam po przeprowadzonym w groteskowy sposób procesie zostają uznani za winnych i skazani na śmierć, która ma się odbyć w dniu ich osiemnastych urodzin. Do tego czasu są przetrzymywani w dawnym zakładzie psychiatrycznym i poddawani badaniom. Czy zdołają uciec? Tajemnicza przepowiednia głosi, że dwójka wybranych ma uratować świat spod reżimu Nowego Ładu. Czy rodzeństwo zdoła uwierzyć w skrywające się w nich magiczne moce i uratować więzione dzieci?

Jedną z wielu zalet książki jest przyciągająca wzrok szata graficzna. Powieść została podzielona na liczne, krótkie rozdziały co znacznie ułatwia czytanie. Podobało mi się wprowadzenie dwóch punktów widzenia – Wisty i Whita. Wszystkie wydarzenia poznajemy ich oczami, co pozwala na lepsze wczucie się w czytaną historię. Akcja książki jest szybka i wciągająca. Powieść czyta się dosłownie jednym tchem i trudno się od niej oderwać. Jedynym minusem „Czarownicy” jest sposób w jaki zostały sformułowane zdania. Widać od razu, że powieść została skierowana przede wszystkim do młodego odbiorcy i starszych czytelników ten styl może trochę zniechęcać.

Serdecznie polecam wszystkim nastolatką pragnącym przeczytać dobrą i wciągającą lekturę! Z niecierpliwością czekam na kolejną część tej serii. ;)




*Okładka pochodzi ze strony: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1219,1726,czarownica.html




Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Albatros!!! :)

piątek, 22 listopada 2013

Lee Hyeon-sook - "Savage Garden" tom 1





Tytuł: "Savage Garden" tom 1
Scenariusz i Rysunek: Lee Hyeon-sook
Wydawnictwo: Yumegari
Liczba stron: 172
Rok wydania: 2013
ISBN: 978-83-63675-14-1
Cena: 22,90 zł






Nadszedł piątkowy wieczór. To był męczący tydzień i w końcu można troszkę się rozluźnić zapominając o natłoku pracy. Jak postanowiliście spędzić ten weekend? Spacerując, czytając, oglądając seriale, popijając gorącą herbatę (a może coś mocniejszego), czy spędzając czas ze znajomymi i rodziną? Ja zdecydowałam, że tym razem będzie to weekend tylko dla mnie. Od czasu do czasu trzeba się troszkę dopieścić i ogólnie o siebie zadbać. Dobra książka, herbata, długi spacer… na co tylko będę mieć ochotę. :)

Osobom, które lubią pełne intryg i zagadek zawiłe, nieprzesłodzone historie chciałabym polecić dziś manhwę słynnej koreańskiej rysowniczki Lee Hyeon-sook. Pozycja ta ukazała się na polskim rynku wydawniczym nakładem oficyny Yumegari.

Savage Garden to druga, profesjonalnie przetłumaczona na język polski, manhwa, którą miałam okazję przeczytać. W świecie koreańskiej twórczości jestem dopiero nowicjuszem, ale z coraz większą ochotą się w niego zagłębiam.

Seria stworzona przez Lee Hyeon-sook opowiada historię Gabrieli – ubogiej sieroty. Niefortunne okoliczności sprawiły, że dziewczyna zaczyna uczęszczać do słynnej i prestiżowej męskiej szkoły Savage Garden. Bohaterka została zmuszona do udawania swojego przyjaciela, nieślubnego syna wysoko postawionego arystokraty. Nowe otoczenie początkowo zdaje się być wymarzonym miejscem… jednak każdy dzień pokazuje jak wiele kłamstwa, intryg i podłości towarzyszy wyższym sferom. Dziewczyna szybko wplątuje się w kłopoty. Czy Gabriela zdoła wytrzymać w brutalnym świecie bogatych młodzieńców? Jeśli ktoś odkryje kim jest naprawdę konsekwencje mogą być tragiczne.

Akcja manhwy została umiejscowiona w XVIII-wiecznej Anglii. Savage Garden nie należy do prostych i lekkich historii. Pełna intryg , podłości i dramatyczności akcja została perfekcyjnie dopracowana. Wszystko łączy się w całość, nie ma tu mowy o niepotrzebnych elementach stworzonych w celu wydłużenia fabuły. Nawet kreska wydaje się być idealna a każdy jej element dopracowany w najdrobniejszym szczególe.

Nie należę do fanek trudnych i smutnych historii ale ta ma w sobie pewien urok, który sprawia, że pragnę poznać dalszą część przygód ubogiej dziewczyny. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom opowieści.

Serdecznie polecam!



Okładka pochodzi ze strony: http://yumegari.pl/yumegari/nasze-wydania/komiksy/savage-garden/



Za możliwość przeczytania mangi serdecznie dziękuję Wydawnictwu Yumegari :)

Jeon Geuk-Jin, Park Jin-Hwan – „The Breaker” tom 3






Tytuł: "The Breaker" tom 3
Autorzy: Jeon Geuk-Jin, Park Jin-Hwan
Wydawnictwo: Yumegari
Liczba stron: 184
Rok wydania: 2013
ISBN: 978-83-63675-13-4
Cena: 19,90 zł






W końcu nadszedł wyczekiwany piątek. Jeszcze tylko kilka/kilkanaście godzin i weekend! Można odpocząć przy dobrej książce i herbacie. Trochę oderwać się od wszechotaczającego wyścigu szczurów, który jest w stanie powalić człowieka na łopatki. Postanowiłam, że w ten weekend odpocznę przy jakiejś dobrej książce zamiast zamartwiać się poszukiwaniem pracy. Może jakieś dzieło Lewisa? To dobry pomysł, w końcu dzisiaj obchodzimy pięćdziesiątą rocznicę jego śmierci. Jednak zanim nadejdzie weekend chciałabym Wam polecić dwie ciekawe pozycje. Pierwsza z nich to „The Breaker” tom 3. Drugą poznacie wieczorem.

Zauważyłam bardzo ciekawą reakcję, która towarzyszy mi kilka minut przed przeczytaniem nowego chaptera „The Breakera”. Serce zaczyna bić szybciej i dopada mnie stres. Najlepsze jest to, że jest on o wiele większy niż stres tuż przed trudnym egzaminem (każdy student powinien z łatwością zrozumieć o co mi chodzi:)). Nie jest to negatywne uczucie. To tak jakby dziecko nie mogło się doczekać cukierka, który zaraz ma dostać ( w końcu! Po jakimś dłuższym okresie słodyczowej abstynencji). Tak i ja, pełna emocji, zaczynam czytać nowy chapter i odkrywam, że przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Jeden po drugim, zostawiają mnie z niecierpliwością czekającą na następne części opowieści.

„Chciałem być silniejszy, by bronić siebie i innych. Nie po to, by krzywdzić ludzi.”*

Zanim dowiemy się czy Dziewięciogłowy Smok wyszedł cało z opresji akcja zdąży się jeszcze bardziej rozkręcić. Shi-woon musi znosić coraz gorsze zaczepki ze strony Chang-ho i jego kumpli. Jednak tym razem całkowicie dostrzegana jest zmiana w mentalności bohatera, a także zmiana jaka zaszła w jego ciele. Nadmiar energii może być bardzo trudny do opanowania dla początkującego. W tomie trzecim „The Breakera” pojawia się także kilka nowych postaci, między innymi Alex – nowy woźny, który kompletnie do swojej nowej roboty nie pasuje. Bo niby jaki woźny jeździ nowiutkim i mega drogim Lamborghini Murcielago?

Po dwóch wcześniejszych, bardziej spokojnych tomach, akcja zaczyna nabierać tempa. Wielką zaletą tej serii są dynamiczne sceny walk, pościgów oraz dobry humor. Bardzo podoba mi się kreska tej manhwy. Dobrze dopracowane rysunki przyciągają wzrok, a świetne dialogi utrzymują czytelnika w napięciu.

Gorąco polecam trzecią część "The Breakera"! :) Ja już nie mogę się doczekać kolejnej.


Okładka pochodzi ze strony: http://yumegari.pl/yumegari/nasze-wydania/komiksy/the-breaker/the-breaker-tom-3/
*Cytat pochodzi z manhwy "The Breaker" tom 3



Za możliwość przeczytania manhwy serdecznie dziękuję Wydawnictwu Yumegari :)

czwartek, 21 listopada 2013

Herbata dobra na wszystko :)





Produkt: Zielony imbryk z podgrzewaczem i sitkiem
Dostępny w sklepie: http://herbata-porcelana.bazarek.pl/
Cena: 42,24 zł






„Nie ma dla mnie wystarczająco dużej filiżanki herbaty ani wystarczająco długiej książki.” — C.S. Lewis

Jesień. Moja ulubiona pora roku. Na dworze jest szaro, liście opadły z drzew, a krople deszczu obijają się o szyby. Wychodząc na dwór trzeba uważać by przypadkiem nie zostać zdmuchniętym przez wiatr. Dobrze wiem, że wiele osób nie przepada za Jesienią, ale to idealna pora roku na pyszną, gorącą herbatę i dobrą książkę.

Dzisiaj dla odmiany przedstawię wam nie książkę, a czajnik. Akcesoria herbaciane mają dla mnie prawie tak wielkie znaczenie jak sama herbata. Przyznaję otwarcie, że nie lubię używać byle czego. Jakkolwiek pyszna byłaby herbata, nic nie pomoże jeśli kubek i czajniczek będą nieciekawe. Jestem wzrokowcem i bardzo wielką uwagę zwracam na kształt, wzór i jakość herbacianych akcesoriów. Od herbaty jestem prawie tak samo uzależniona jak od książek. Pięćdziesiąt siedem różnych mieszanek mówi chyba sporo o mojej miłości do tego naparu. Dodać trzeba do tego także sześć kompletów do parzenia herbaty (czajniczki + filiżanki lub czarki) i niezliczoną rzeszę kubków (różnych kolorów, rozmiarów i kształtów).

Ostatnio w mojej kolekcji pojawił się prześliczny zielony imbryk wyprodukowany w Polsce przez fabrykę ceramiki szlachetnej w Mieroszowie. Tak się składa, że mam w domu kilka wyrobów ceramicznych tejże firmy i jestem z nich bardzo zadowolona. Zdobienia są trwałe i nie zmywają się z czasem. Wykonany z użytkowej ceramiki szlachetnej imbryk ma pojemność jednego litra. Już sam żywy kolor i śliczny kształt czajniczka przyciągają wzrok. W skład zestawu wchodzą także: przykrywka, ceramiczne sitko i podgrzewacz. Bardzo lubię gdy do Imbryka dołączony jest idealnie pasujący podgrzewacz. Wygląda on o wiele lepiej niż te metalowe, które przy każdym dotyku wydają z siebie irytujący, przyprawiający o ciarki odgłos. Dużą zaletą tego imbryka jest nie tylko niska cena oraz piękny kolor i kształt, ale także łatwość w umyciu. Często zdarza się tak, że przez zaniedbanie w środku czajnika mogą utworzyć się przebarwienia (szczególnie od czerwonej herbaty), które w imbrykach o wąskim wejściu są trudne do usunięcia. Mój piękny, nowy imbryczek ma tą zaletę, że spokojnie mogę włożyć do niego całą dłoń i wyszorować każdy milimetr jego powierzchni. :) Do tego ceramika, z której został wykonany może być myta w domowych zmywarkach, a nawet używana w mikrofali.

Imbryczek można kupić na stronie: www.herbata-porcelana.bazarek.pl (Produkty Accendo można zamówić również na Allegro: http://accendo.na.allegro.pl/, która oferuje także wiele innych, pięknych akcesoriów herbacianych w niewysokich cenach. Sam imbryk, który Wam przedstawiam dostępny jest w kilku różnych kolorach oraz kwiecistych wzorach. W sklepie internetowym można zamówić nie tylko akcesoria herbaciane (takie jak: imbryki, kubki, szkatułki i sitka), ale również kolekcje porcelany, przybory kuchenne, herbaty oraz wiele innych ciekawych akcesoriów. Wielką zaletą jest szybka dostawa bezpiecznie zapakowanych produktów.

Serdecznie polecam! :)





Za śliczny imbryk serdecznie dziękuję Firmie Accendo!!! :)