piątek, 22 listopada 2013

Lee Hyeon-sook - "Savage Garden" tom 1





Tytuł: "Savage Garden" tom 1
Scenariusz i Rysunek: Lee Hyeon-sook
Wydawnictwo: Yumegari
Liczba stron: 172
Rok wydania: 2013
ISBN: 978-83-63675-14-1
Cena: 22,90 zł






Nadszedł piątkowy wieczór. To był męczący tydzień i w końcu można troszkę się rozluźnić zapominając o natłoku pracy. Jak postanowiliście spędzić ten weekend? Spacerując, czytając, oglądając seriale, popijając gorącą herbatę (a może coś mocniejszego), czy spędzając czas ze znajomymi i rodziną? Ja zdecydowałam, że tym razem będzie to weekend tylko dla mnie. Od czasu do czasu trzeba się troszkę dopieścić i ogólnie o siebie zadbać. Dobra książka, herbata, długi spacer… na co tylko będę mieć ochotę. :)

Osobom, które lubią pełne intryg i zagadek zawiłe, nieprzesłodzone historie chciałabym polecić dziś manhwę słynnej koreańskiej rysowniczki Lee Hyeon-sook. Pozycja ta ukazała się na polskim rynku wydawniczym nakładem oficyny Yumegari.

Savage Garden to druga, profesjonalnie przetłumaczona na język polski, manhwa, którą miałam okazję przeczytać. W świecie koreańskiej twórczości jestem dopiero nowicjuszem, ale z coraz większą ochotą się w niego zagłębiam.

Seria stworzona przez Lee Hyeon-sook opowiada historię Gabrieli – ubogiej sieroty. Niefortunne okoliczności sprawiły, że dziewczyna zaczyna uczęszczać do słynnej i prestiżowej męskiej szkoły Savage Garden. Bohaterka została zmuszona do udawania swojego przyjaciela, nieślubnego syna wysoko postawionego arystokraty. Nowe otoczenie początkowo zdaje się być wymarzonym miejscem… jednak każdy dzień pokazuje jak wiele kłamstwa, intryg i podłości towarzyszy wyższym sferom. Dziewczyna szybko wplątuje się w kłopoty. Czy Gabriela zdoła wytrzymać w brutalnym świecie bogatych młodzieńców? Jeśli ktoś odkryje kim jest naprawdę konsekwencje mogą być tragiczne.

Akcja manhwy została umiejscowiona w XVIII-wiecznej Anglii. Savage Garden nie należy do prostych i lekkich historii. Pełna intryg , podłości i dramatyczności akcja została perfekcyjnie dopracowana. Wszystko łączy się w całość, nie ma tu mowy o niepotrzebnych elementach stworzonych w celu wydłużenia fabuły. Nawet kreska wydaje się być idealna a każdy jej element dopracowany w najdrobniejszym szczególe.

Nie należę do fanek trudnych i smutnych historii ale ta ma w sobie pewien urok, który sprawia, że pragnę poznać dalszą część przygód ubogiej dziewczyny. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom opowieści.

Serdecznie polecam!



Okładka pochodzi ze strony: http://yumegari.pl/yumegari/nasze-wydania/komiksy/savage-garden/



Za możliwość przeczytania mangi serdecznie dziękuję Wydawnictwu Yumegari :)

Jeon Geuk-Jin, Park Jin-Hwan – „The Breaker” tom 3






Tytuł: "The Breaker" tom 3
Autorzy: Jeon Geuk-Jin, Park Jin-Hwan
Wydawnictwo: Yumegari
Liczba stron: 184
Rok wydania: 2013
ISBN: 978-83-63675-13-4
Cena: 19,90 zł






W końcu nadszedł wyczekiwany piątek. Jeszcze tylko kilka/kilkanaście godzin i weekend! Można odpocząć przy dobrej książce i herbacie. Trochę oderwać się od wszechotaczającego wyścigu szczurów, który jest w stanie powalić człowieka na łopatki. Postanowiłam, że w ten weekend odpocznę przy jakiejś dobrej książce zamiast zamartwiać się poszukiwaniem pracy. Może jakieś dzieło Lewisa? To dobry pomysł, w końcu dzisiaj obchodzimy pięćdziesiątą rocznicę jego śmierci. Jednak zanim nadejdzie weekend chciałabym Wam polecić dwie ciekawe pozycje. Pierwsza z nich to „The Breaker” tom 3. Drugą poznacie wieczorem.

Zauważyłam bardzo ciekawą reakcję, która towarzyszy mi kilka minut przed przeczytaniem nowego chaptera „The Breakera”. Serce zaczyna bić szybciej i dopada mnie stres. Najlepsze jest to, że jest on o wiele większy niż stres tuż przed trudnym egzaminem (każdy student powinien z łatwością zrozumieć o co mi chodzi:)). Nie jest to negatywne uczucie. To tak jakby dziecko nie mogło się doczekać cukierka, który zaraz ma dostać ( w końcu! Po jakimś dłuższym okresie słodyczowej abstynencji). Tak i ja, pełna emocji, zaczynam czytać nowy chapter i odkrywam, że przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Jeden po drugim, zostawiają mnie z niecierpliwością czekającą na następne części opowieści.

„Chciałem być silniejszy, by bronić siebie i innych. Nie po to, by krzywdzić ludzi.”*

Zanim dowiemy się czy Dziewięciogłowy Smok wyszedł cało z opresji akcja zdąży się jeszcze bardziej rozkręcić. Shi-woon musi znosić coraz gorsze zaczepki ze strony Chang-ho i jego kumpli. Jednak tym razem całkowicie dostrzegana jest zmiana w mentalności bohatera, a także zmiana jaka zaszła w jego ciele. Nadmiar energii może być bardzo trudny do opanowania dla początkującego. W tomie trzecim „The Breakera” pojawia się także kilka nowych postaci, między innymi Alex – nowy woźny, który kompletnie do swojej nowej roboty nie pasuje. Bo niby jaki woźny jeździ nowiutkim i mega drogim Lamborghini Murcielago?

Po dwóch wcześniejszych, bardziej spokojnych tomach, akcja zaczyna nabierać tempa. Wielką zaletą tej serii są dynamiczne sceny walk, pościgów oraz dobry humor. Bardzo podoba mi się kreska tej manhwy. Dobrze dopracowane rysunki przyciągają wzrok, a świetne dialogi utrzymują czytelnika w napięciu.

Gorąco polecam trzecią część "The Breakera"! :) Ja już nie mogę się doczekać kolejnej.


Okładka pochodzi ze strony: http://yumegari.pl/yumegari/nasze-wydania/komiksy/the-breaker/the-breaker-tom-3/
*Cytat pochodzi z manhwy "The Breaker" tom 3



Za możliwość przeczytania manhwy serdecznie dziękuję Wydawnictwu Yumegari :)

czwartek, 21 listopada 2013

Herbata dobra na wszystko :)





Produkt: Zielony imbryk z podgrzewaczem i sitkiem
Dostępny w sklepie: http://herbata-porcelana.bazarek.pl/
Cena: 42,24 zł






„Nie ma dla mnie wystarczająco dużej filiżanki herbaty ani wystarczająco długiej książki.” — C.S. Lewis

Jesień. Moja ulubiona pora roku. Na dworze jest szaro, liście opadły z drzew, a krople deszczu obijają się o szyby. Wychodząc na dwór trzeba uważać by przypadkiem nie zostać zdmuchniętym przez wiatr. Dobrze wiem, że wiele osób nie przepada za Jesienią, ale to idealna pora roku na pyszną, gorącą herbatę i dobrą książkę.

Dzisiaj dla odmiany przedstawię wam nie książkę, a czajnik. Akcesoria herbaciane mają dla mnie prawie tak wielkie znaczenie jak sama herbata. Przyznaję otwarcie, że nie lubię używać byle czego. Jakkolwiek pyszna byłaby herbata, nic nie pomoże jeśli kubek i czajniczek będą nieciekawe. Jestem wzrokowcem i bardzo wielką uwagę zwracam na kształt, wzór i jakość herbacianych akcesoriów. Od herbaty jestem prawie tak samo uzależniona jak od książek. Pięćdziesiąt siedem różnych mieszanek mówi chyba sporo o mojej miłości do tego naparu. Dodać trzeba do tego także sześć kompletów do parzenia herbaty (czajniczki + filiżanki lub czarki) i niezliczoną rzeszę kubków (różnych kolorów, rozmiarów i kształtów).

Ostatnio w mojej kolekcji pojawił się prześliczny zielony imbryk wyprodukowany w Polsce przez fabrykę ceramiki szlachetnej w Mieroszowie. Tak się składa, że mam w domu kilka wyrobów ceramicznych tejże firmy i jestem z nich bardzo zadowolona. Zdobienia są trwałe i nie zmywają się z czasem. Wykonany z użytkowej ceramiki szlachetnej imbryk ma pojemność jednego litra. Już sam żywy kolor i śliczny kształt czajniczka przyciągają wzrok. W skład zestawu wchodzą także: przykrywka, ceramiczne sitko i podgrzewacz. Bardzo lubię gdy do Imbryka dołączony jest idealnie pasujący podgrzewacz. Wygląda on o wiele lepiej niż te metalowe, które przy każdym dotyku wydają z siebie irytujący, przyprawiający o ciarki odgłos. Dużą zaletą tego imbryka jest nie tylko niska cena oraz piękny kolor i kształt, ale także łatwość w umyciu. Często zdarza się tak, że przez zaniedbanie w środku czajnika mogą utworzyć się przebarwienia (szczególnie od czerwonej herbaty), które w imbrykach o wąskim wejściu są trudne do usunięcia. Mój piękny, nowy imbryczek ma tą zaletę, że spokojnie mogę włożyć do niego całą dłoń i wyszorować każdy milimetr jego powierzchni. :) Do tego ceramika, z której został wykonany może być myta w domowych zmywarkach, a nawet używana w mikrofali.

Imbryczek można kupić na stronie: www.herbata-porcelana.bazarek.pl (Produkty Accendo można zamówić również na Allegro: http://accendo.na.allegro.pl/, która oferuje także wiele innych, pięknych akcesoriów herbacianych w niewysokich cenach. Sam imbryk, który Wam przedstawiam dostępny jest w kilku różnych kolorach oraz kwiecistych wzorach. W sklepie internetowym można zamówić nie tylko akcesoria herbaciane (takie jak: imbryki, kubki, szkatułki i sitka), ale również kolekcje porcelany, przybory kuchenne, herbaty oraz wiele innych ciekawych akcesoriów. Wielką zaletą jest szybka dostawa bezpiecznie zapakowanych produktów.

Serdecznie polecam! :)





Za śliczny imbryk serdecznie dziękuję Firmie Accendo!!! :)

środa, 18 września 2013

Brandon Mull - "Pozaświatowcy: Zarzewie buntu"





Tytuł: "Zarzewie buntu"
Autor: Brandon Mull
Wydawnictwo: Mag
Seria: Pozaświatowcy
Liczba stron: 544
Rok wydania: 2013
ISBN: 978-83-7480-298-7
Cena: 35 zł






"Myślę, że jeśli kłamie się dostatecznie długo i dostatecznie często, człowiek staje się kłamstwem. Odrzyj mnie ze wszystkich pozorów i oszustw, a nie wiem, czy cokolwiek zostanie."**

Jasonowi udało się powrócić do swojego świata, w którym, jak się okazało, od pewnego czasu był uważany za zaginionego. Chłopak usiłuje znaleźć drogę powrotną do Lyrianu, w którym pozostała Rachel. Udało mu się zdobyć cenną informację, którą musi przekazać swoim przyjaciołom. Może ona pomóc im pokonać złego cesarza Maldora, który zrobi wszystko by ich zniszczyć. Gdy, w końcu Jasonowi udaje mu się powrócić do Lyrianu, okazuje się najbardziej poszukiwanym zbiegiem w tym świecie. Czy uda mu się wydostać z kłopotów, w które od samego początku wpada?

Wartka akcja powieści i nowe bardzo interesujące postacie to tylko nieliczne z zalet „Zarzewia buntu”. Wydaje się, że drugi tom cyklu kompletnie różni się od wcześniejszej części. Nie mamy tu tylu zagadek i tajemnic, za to występują liczne niebezpieczeństwa, ucieczki, więcej krwi. Dzięki tej różnicy czytelnik nie jest w stanie znudzić się „Pozaświatowcami”, którzy ciągle go zaskakują.

Już sama okładka powieści przykuwa wzrok i napawa chęcią by sięgnąć po tę pozycję. Podobają mi się także dopracowane mapy, które zostały zamieszczone na końcu książki.

„Zarzewie buntu” to druga część cyklu „Pozaświatowcy”, którego autorem jest Brandon Mull. Pisarz zasłyną w Polsce swoją wcześniejszą serią „Baśniobór”. Sam Rick Rodan (autor serii „Percy Jackson i bogowie olimpijscy”) nazwał Mulla Czarodziejem Słów i muszę przyznać, że całkowicie się z nim zgadzam. To co autor wyprawia ze słowem pisanym przyprawia czytelnika o ciarki na plecach.

Taki dar zdarza się rzadko dlatego mocno polecam cykl „Pozaświatowcy”, każdemu kto ma ochotę na świetną i wciągającą lekturę. Druga część serii doskonale dorównuje wcześniejszemu tomowi. Czytelnicy „Świata bez bohaterów” na pewno się nie zawiodą!

Ja z niecierpliwością czekam na tom kolejny, mając nadzieję, że dorówna swoim poprzednikom.




*Okładka pochodzi ze strony: http://www.mag.com.pl/ksiazka-1312--0-0-Zarzewie_buntu.html
**Cytat pochodzi z książki: "Zarzewie buntu"



Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu MAG!!! :)

Dorota Kuśnierz - "Bisu - ognista salamandra" tom 2





Tytuł: "Bisu - ognista salamandra" tom 2
Scenariusz i Rysunek: Dorota Kuśnierz
Wydawnictwo: Yumegari
Liczba stron: 172
Rok wydania: 2013
ISBN: 978-83-63675-04-2
Cena: 19,90 zł






Pamiętacie przygody Bisu – ognistej salamandry? Niedawno wpadł mi w dłonie drugi tom tej opowieści. Przypomnę, że „Bisu – ognista salamandra” to manga shonen, polskiej autorki, której akcja i postacie związane są z nordycką mitologią.

W drugim tomie przygód Bisu, po odzyskaniu swojej ludzkiej postaci, staje do walki z wojskiem śnieżnych trolli, które na rozkaz swojego pana próbują porwać piękną Tilli. Pojedynek można by określić jako „pikuś” dla naszego bohatera, jednak pojawia się nowy przeciwnik. Najpotężniejszy z demonów Brisingamen – czarny elf Pekka okazuje się ciężkim przeciwnikiem. Pokonany Bisu trafia do niewoli. W tym samym czasie Tilli uczy się, od swojej babci magii sedir, która mogłaby zapewnić jej pewne bezpieczeństwo. Nauczycielka okazuje się bezlitosna i wielce wymagająca, a młoda dziewczyna, w krótkim czasie podstępem zostaje porwana do wulkanicznego zamku. Na ratunek wyrusza zakochany w niej krasnolud Dallak. Czy młoda dziewczyna zdoła uwolnić się z niebezpiecznego zamczyska zanim zostanie przymusem zaciągnięta przed ołtarz? Czy Bisu nie zdoła wykonać swej misji?

Kolejny tom mangi Doroty Kuśnierz nie zawiódł mnie. Akcja jest utrzymana w dobrym tempie, zachowała także swoją lekkość i specyficzny humor. Sceny walk wciągają czytelnika. Na ziemię powalił mnie krótki dodatek dotyczący czerwonego kapturka.

Jeśli chodzi o ilustracje są one bardzo dopracowane. Mimo, że gustuję w kompletnie innej kresce (pięknej i okrągłej) ta przedstawiona przez autorkę też przypadła mi do gustu. Nie przypomina mi żadnej z tych, z którymi do tej pory się spotkałam i z każdym tomem coraz bardziej mnie urzeka.

Manga w sam raz do pochłonięcia w jeden wieczór. Serdecznie polecam wszystkim mającym ochotę na zabawną i ciekawą historię! Ja z niecierpliwością czekam na kolejny tom przygód ognistej salamandry. :)



Okładka pochodzi ze strony: http://yumegari.pl/yumegari/nasze-wydania/komiksy/bisu/bisu-tom-2/



Za możliwość przeczytania mangi serdecznie dziękuję Wydawnictwu Yumegari :)

wtorek, 17 września 2013

Santiago Posteguillo – „Africanus. Wojna w Italii"





Tytuł: „Africanus. Syn konsula”
Autor: Santiago Posteguillo
Wydawnictwo: Esprit
Liczba stron: 590
Rok wydania: 2012
ISBN: 978-83-61989-86-8
Cena: 34,90 zł






„Umiesz zwyciężać, Hannibalu, ale nie potrafisz wykorzystać zwycięstwa.” Liwiusz, 22, 51, 4.**

Za oknem jesienna pogoda. Deszcz obija się o szyby. Może szum wiatru, porywającego liście drzew do dalekiego lotu, wyda się pomrukiem stali uderzającej w przeciwnika. Jednym słowem – idealna pogoda na dobrą książkę o wielkiej bitwie, namiętności i walce o władzę.

„Africanus. Wojna w Italii” to druga część historii jednego z największych wodzów – Scypiona Afrykańskiego. Po przeczytaniu poprzedniego tomu nie mogłam się doczekać kiedy wpadnie mi w dłonie kolejna część. Przyznam, że „Wojna w Italii” wcale mnie nie zawiodła, a nawet podobała mi się bardziej niż tom wcześniejszy.

Akcja książki zaczyna się w 216 roku p.n.e. Nadchodzi chwila, w której rzymskie legiony mają stoczyć ostateczną walkę ze swoim największym wrogiem - nadciągającymi wojskami kartagińskimi, na których czele stoi potężny Hannibal. Do walki wyrusza również świeżo mianowany na trybuna Publiusz Korneliusz, nazywany Scypionem Afrykańskim. Rozgrywka mająca przynieść rzymskim legionom szybkie zwycięstwo znacznie przeciąga się w czasie. Dochodzi do straszliwej klęski Rzymu. Scypionowi udaje się wycofać z niekorzystnego położenia. Po powrocie do Rzymu bohater zgłasza się jako ochotnik do ofensywnej wyprawy. Czy Rzym zdoła wygrzebać się z tak niekorzystnego położenia? Sprzymierzone narody, jeden po drugim, wypowiadają pobitym posłuszeństwo, a Hannibala nie jest w stanie powstrzymać nawet zbliżająca się zima.

Do tej serii mam wielki sentyment. Kocham książki zawierające wątki historyczne, poruszające tematykę wielkich bitew. Africanus to seria stworzona w genialny i dopracowany sposób. Najbardziej urzekły mnie opisy przebiegu poszczególnych bitew. Autor ma ten cudowny dar do przekazywania historii w sposób porywający i nie pozwalający czytelnikowi na oderwanie się od książki, chociażby na kilka chwil. Na końcu powieści zamieszczone zostały także: słowniczek, mapy, drzewo genealogiczne, najwyższe dowódco kartagińskie oraz lista konsulów Rzymu.

Polecam każdemu tę niesamowitą serię przygód Scypiona Afrykańskiego. Na pewno was nie zawiedzie! Ja z niecierpliwością czekam na kolejną część tej serii.




* Okładka pochodzi ze strony: www.esprit.com.pl
** Cytat pochodzi z książki: „Africanus. Wojna w Italii”



Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Esprit :)


Kevin i Alex Malarkey - "Chłopiec, który wrócił z Nieba"





Tytuł: "Chłopiec, który wrócił z Nieba"
Autor: Kevin i Alex Malarkey
Wydawnictwo: Aetos
Liczba stron: 272
Rok wydania: 2013
ISBN: 978-83-61097-25-9
Cena: 34,90 zł






Witajcie ponownie po bardzo długiej przerwie. Czuję się jakby minęło ze 20 lat od ostatniego zamieszczonego posta. Muszę was bardzo przeprosić za moje niespodziewane zniknięcie. Z blogerami starałam się utrzymywać kontakt przede wszystkim przez moje prywatne konto na facebooku. Należy wam się parę słów wyjaśnienia, tak więc: nic nie usprawiedliwia mojego zniknięcia ^^”. Ostatni rok studiów dał mi trochę w kość – musiałam skończyć moją ambitną pracę magisterską, zaliczyć wszystkie przedmioty. W między czasie zepsuł mi się komputer i utraciłam wszystkie hasła… nie wspominając już o problemie zdrowotnym i poszukiwaniu pracy… Mam nadzieję, że jakoś wybaczycie mi to wszystko. Mam solidne postanowienie częstego publikowania! Dodam, że przeczytałam sporą ilość książek i recenzje będą pojawiać się migiem.

Tak z innej beczki – wybiera się ktoś na Targi książki w Katowicach? Ja pojawię się tam w piątek. ;) Jestem ciekawa jak to wszystko będzie wyglądało i czy zdołam wrócić do domu – zważywszy na to ile książek mam w planach kupić.

Zapowiadam wam także, że w najbliższym czasie pojawi się konkurs a w nim do wygrania dziesięć ciekawych książek. ;)


…………………………………………………


Teraz przejdźmy do dzisiejszej recenzji.


Niebo – dla jednych to pojęcie abstrakcyjne, dla innych rzeczywistość. Co się stanie z nami po śmierci? Pytanie to od zarania dziejów towarzyszy człowiekowi. Zdarzają się przypadki osób, które przeżyły śmierć kliniczną. Opowieści o ciemnym tunelu i drodze w kierunku światła. Alex opowiada kompletnie inną historię. Historię, która pomaga uwierzyć w życie poza tym światem.


„Zostaliśmy stworzeni do rzeczy znacznie większych niż sprawy tego świata. Czasami nawiedza nas taka właśnie myśl. Czujemy, że życie doczesne nie jest naszym ostatecznym przeznaczeniem. Nosimy w sobie głębokie pragnienie, które ciągle pozostaje niezaspokojone.”**


Rodzina Malarkey to wielodzietna, wierząca rodzina, która niedawno przeprowadziła się do nowego miejsca. Pewnego dnia podczas powrotu z nabożeństwa, w którym uczestniczyli tylko Kevin i Alex (mama Alexa niedawno wróciła ze szpitala i zajmowała się w domu resztą rodzeństwa, które było jeszcze zbyt małe) doszło do strasznego wypadku. Kevin wyszedł z wypadku z niewielkimi obrażeniami lecz jego syn Alex znalazł się w tragicznym stanie i został szybko przetransportowany helikopterem do specjalistycznego szpitala. Chłopiec zapadł w śpiączkę, a jego stan był tak krytyczny, że lekarze nie dawali mu zbyt wielkich szans na przeżycie, jednak wola Boża była zgoła odmienna.

Minęły dwa miesiące i chłopiec wybudził się ze śpiączki. Miał on do opowiedzenia światu niesamowitą historię. Historię o spotkaniu z Jezusem i podróży do Nieba.

Historia Alexa jest niesamowicie wzruszająca. Ukazuje jak kilka sekund może całkowicie wywrócić nasze życie do góry nogami, jak wielką siłę ma modlitwa i wiara, od których coraz częściej się oddalamy pochłonięci przez szybkie tempo życia. Książka oprócz relacji ojca i syna (także wypowiedzi innych osób np. lekarzy, matki, pastora, przyjaciół) zawiera także pytania skierowane do chłopca, dodatek z Pisma Świętego, oraz wkładkę ze zdjęciami przedstawiającymi życie rodziny przed i po wypadku oraz miejsce tragedii.

Piękna szata graficzna książki sama w sobie zachęca do sięgnięcia po ten tytuł, który stał się bestsellerem „New York Timesa”.

Jeśli lubicie historie z życia wzięte, gdzie wiara jest w stanie dokonać cudów, sięgnijcie po tę pozycję. Na mnie książka ta wywarła wielkie wrażenie. Czy będziecie w stanie uwierzyć w historię Alexa zależy tylko od was.

Serdecznie polecam!




*Okładka pochodzi ze strony: http://aetos.pl/chlopiec-ktory-wrocil-z-nieba/
**Cytaty pochodzą z książki: "Chłopiec, który wrócił z nieba".




Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Aetos :)


wtorek, 5 marca 2013

W świecie smaków - 1

Dzisiaj poruszę tematykę inną od książek, ale na pewno każdemu z was bliską. Co jakiś czas na blogu będę zamieszczać recenzje herbat. Przyznajcie sami, że dobra herbata jest najlepszą towarzyszką, każdej książki. Wyrobiłam już sobie pewien nawyk parzenia herbaty zaraz po powrocie do domu z uczelni. Uważam, że nie ma nic bardziej odprężającego niż czarka tego cudownego naparu. Moja prywatna kolekcja ulubionych herbat liczy obecnie około 60 jednostek (które zajmują potężną szafkę), a co gorsze mam też olbrzymią słabość do czajniczków i czarek (póki co cztery zestawy, chociaż ledwo się powstrzymuję przed kupowaniem kolejnych:)).




Królewna Śnieżka

Składniki: Herbata owocowa na bazie hibiskusa z dodatkiem skórki róży, jabłka, cynamonu, pomarańczy, żurawiny, migdałów, płatków słonecznika i cukrowych śnieżynek.

Sposób przyrządzania: 2-4 gramy herbaty zalać 200 ml wrzątku i parzyć pod przykryciem przez około 3-5 min.

Sklep: Kawa czy herbata?

Przyznam się szczerze, że herbaty owocowe nigdy nie należały do moich ulubionych. Wydawała mi się zbyt słodkie/kwaśne (zależnie od składników). Królewna Śnieżka bardzo mnie zaskoczyła. Po pierwsze, wzrok przyciąga już sam wygląd herbaty. Cukier w kształcie płatków śniegu to naprawdę dobry pomysł, szczególnie w chłodne wieczory, gdy często czujemy się zmęczeni i bezbarwni. Dwie łyżeczki suszu zalałam wodą o temperaturze 100°C i parzyłam około 3 minuty. Zawsze wolę napar słabszy o delikatniejszym smaku. Herbatka zachwyciła mnie swoim smakiem i pięknym zapachem. Zawarta w herbacie żurawina pomarańcza i cynamon to naprawdę rozgrzewająca mieszanka. Polecam serdecznie! ;)




Tropikalna Wyspa



Składniki: Herbata aromatyzowana na bazie Yunnan Black z dodatkiem zielonej cytryny, papai, szafranu, banana, bławatka, słonecznika oraz płatków róży.

Sposób przyrządzania: 2-4 gramy herbaty zalać 200 ml wrzątku i parzyć przez około 2-3 min.

Sklep: Kawa czy herbata?

Tym razem herbata o nazwie, która kojarzy mi się z wakacjami i piękną pogodą - coś idealnego na końcówkę zimy. Tropikalna Wyspa to połączenie herbaty Yunnan Black z wyjątkowymi składnikami. Szczególnie wyróżnia się wyrazisty posmak papai, który nadaje tej mieszance niezwykły, egzotyczny charakter. Delikatny, słodki smak, piękna barwa naparu (niestety na zdjęciu nie wyszło to tak dobrze jak w rzeczywistości) i ten cudowny zapach to mieszanka, która zachwyci każdego. Dwie łyżeczki suszu zalałam wodą o temperaturze 100°C i parzyłam 2 minuty. Polecam serdecznie, zwłaszcza tym, którzy lubią słodki smak. Ja jestem zachwycona. ;)




g'tea!


Chciałabym wam także przybliżyć wyjątkową serię herbat - g'tea! Przyznam, ze nigdy wcześniej o nich nie słyszałam. Udało mi się skosztować dwa wyjątkowe smaki: Oolong Milk (pierwszy raz w życiu piłam oolong. ;) Od tak dawna o nim marzyłam, jednak nie bardzo przypadł mi do gustu - po prostu nie potrafię się przyzwyczaić do mlecznego posmaku w herbacie) oraz Prime Black Tea with Lemon Myrtle (ta herbatka zachwyciła mnie swoim wyrazistym, mocnym smakiem - idealny akompaniament do podwieczorku:)).




Więcej smakowitych herbat, akcesoriów i dodatków znajdziecie na stronie:

środa, 20 lutego 2013

Jeon Geuk-Jin, Park Jin-Hwan – „The Breaker” tom 1






Tytuł: "The Breaker" tom 1
Autorzy: Jeon Geuk-Jin, Park Jin-Hwan
Wydawnictwo: Yumegari
Liczba stron: 188
Rok wydania: 2013
ISBN: 978-83-63675-05-9
Cena: 19,90 zł






“Jeżeli walczysz – przegrywasz czasami, jeżeli nie walczysz – przegrywasz zawsze.”

Wczoraj dotarła do mnie paczuszka z manhwą „The Breaker”. Szata graficzna tak bardzo przykuła moją uwagę, że postanowiłam przeczytać opis tej pozycji. Na tym oczywiście się nie skończyło (w końcu nie potrafię przejść obojętnie obok pozycji poświęconych sztukom walk itp. Tak, tata zaraził mnie wszelkimi filmami dotyczącymi kung-fu, karate, judo itd. :)). Postanowiłam, że przejrzę parę pierwszych stron by zorientować się jak wygląda kreska i czy fabuła będzie ciekawa. Sama nie wiem kiedy dotarłam do ostatniej kartki. Wyrwało mi się tylko ciche westchnienie, a w głowie zaczęła brzęczeć myśl: „ja chcę ciąg dalszy!”. Autorzy mają ten cudowny dar do przerywania akcji w ciekawym momencie.

„Dostajesz baty bo jesteś tchórzem, który ani razu nie potrafi oddać.”

W liceum Kuryeong pojawia się, w ramach zastępstwa, nowy nauczyciel – Han Chun-woon. Jest niezwykle przystojny, wysportowany, a jego największa słabością są piękne kobiety. Pewnego dnia poniżany i stale dręczony przez rówieśników Lee Shi-woon jest świadkiem niezwykłej walki, w której bierze udział jego nowy nauczyciel. W wyniku paru zaskakujących wydarzeń, Shi-woon prosi anglistę by przyjął go jako swojego ucznia. Jednak czy nastolatek będzie wystarczająco zdeterminowany i gotowy do poświęcenia własnego życia? Shin-woo nie spodziewa się nawet w co się wpakował, bowiem jego mistrzem zostaje Dziewięciogłowy Smok – najpotężniejszy z wojowników.

„Być odważnym znaczy nie uginać się przed silniejszymi. Brak Ci w sercu odwagi. Nikt inny Cię nie uratuje. Ty sam musisz sobie pomóc.”

Wielkimi zaletami „The Breakera” są: niezwykła szata graficzna i kreska ilustratora. Jak już wiele razy powtarzałam, po prostu kocham pozycje dopracowane graficznie. Dynamiczna fabuła manhwy jest genialną mieszanką: momentami komiczna akcja potrafi płynnie przechodzić w poważne sceny (chociażby pobicia i wyłudzania pieniędzy). Świetnym pomysłem było także dodanie na końcu tomu - słownika wymowy, który pomaga oswoić się z językiem koreańskim.

Gorąco polecam tę pozycję! :) Ja już nie mogę się doczekać kolejnej części „The Breakera”.


Okładka pochodzi ze strony: http://yumegari.pl/yumegari/nasze-wydania/komiksy/the-breaker/
*Cytaty pochodzą z manhwy "The Breaker" tom 1



Za możliwość przeczytania manhwy serdecznie dziękuję Wydawnictwu Yumegari :)

wtorek, 19 lutego 2013

Zuzanna Bielan - "Sentaku High School"





Tytuł: "Sentaku High School"
Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Cena: 24,00 zł
Ilość stron: 210
Rok wydania: 2012
ISBN: 978-83-7805-149





Weekend minął w zatrważającym tempie. To odczucie zawdzięczam zapewne czytanym bez wytchnienia książkom. Od tak, za cel postawiłam sobie totalny wypoczynek, w czasie weekendu. Nie wiem co u was się kryje pod słowami „totalny wypoczynek”, ale u mnie oznacza to koc, książki i herbatę 24 godziny na dobę. Tak też, w ciągu soboty i niedzieli, udało mi się przeczytać dwie ciekawe pozycje, które postanowiłam wam zaprezentować. Dzisiaj o pierwszej z nich – „Sentaku High School” Zuzanny Bielan. Zarówno szata graficzna, jak i opis książki wpłynęły na moje początkowe podejście do tej pozycji: „O! To właśnie to, czego teraz potrzebuję. Lekka lektura w sam raz na niedzielne lenistwo. Idealna odskocznia od ostatniej filozoficzno-egzystencjalnej powieści”. Początkowo wszystko wskazywało na to, że tak właśnie będzie. W gruncie rzeczy, aż do ostatnich stron nie opuszczało mnie to wrażenie. „Sentaku High School” to świetny przykład na to, że nie należy z góry przewidywać zakończenia – nawet wtedy gdy pozostało dosłownie kilka stron lektury.

Powieść opowiada historie uczniów i nauczycieli liceum Sentaku, szczególnie skupiając się na perypetiach (zarówno miłosnych jak i koleżeńskich) białowłosej drugoklasistki - Chidori Kahaja. Śledząc śmieszne wydarzenia, z życia wzorowej uczennicy i jej kolegów, czasami można się natknąć na wątki yaoistyczne (czemu tak mało?!). Wszystko zdawało by się utopią – nieśmiałej, pięknej licealistce, zrządzeniem losu, udaje się poznać bliżej chłopaka, do którego, od początku swojej nauki w Sentaku, wzdychała. Wam też wydaje się, że to idealna lektura na jedno-popołudniowe odstresowanie i niemyślenie o niczym zasmucającym? To właśnie założenie było moją zgubą, bo jak to często w życiu bywa, los w ciągu sekundy potrafi obrócić największe szczęście w najdotkliwszy smutek.

Powieść wywołała we mnie mieszane uczucia. Z początku miałam problemy z zapamiętaniem wszystkich wprowadzanych imion, jednak z czasem, z wielką łatwością wczułam się w szkolną atmosferę. Tak oto, mogłam błogo powspominać własne licealne przeżycia. Z uśmiechem na twarzy zagłębiałam się w kolejne stronice powieści, aż nagle wszystko się zmieniło. Tak jak z łatwością pojawił się na mojej twarzy uśmiech, tak samo zaistniał na niej smutek. Skończyłam z zaczerwienionymi oczami (po niepohamowanym płaczu) i ciągle obijającym się w duszy pytaniem: „Dlaczego?!”. Odpowiedź przyszła sama… Życie jest pokręcone, los bywa perfidny, a my – ludzkie istoty miotane zawieruchą nieprzewidywalnych wydarzeń – mamy tylko jedną pewną rzecz: obecną chwilę. Nic więcej… tylko ta jedna chwila jest w naszym posiadaniu. To co z nią zrobimy zależy jedynie od nas. Jedno jest pewne, zabitego czasu nie można reanimować, a zegar tyka niemiłosiernie odliczając kolejne sekundy naszego istnienia. Niewypowiedziane słowa mogą zostać pochłonięte przez wieczną pustkę.

Kończąc z filozofowaniem (zaiste ostatnio mało, która książka mnie do niego zmusza)… Czy powieść, która potrafi wywołać w czytelniku tak skrajne uczucia jak radość i smutek (okraszony łzami), nie powinna być uznawana za wielkie dzieło?

Gorąco polecam!!!



Okładka pochodzi ze strony: http://wfw.com.pl/ksiegarnia/ksiazka/625%20-%20Sentaku%20High%20School



Za książkę serdecznie dziękuję Warszawskiej Firmie Wydawniczej :)

"Japoński krok dalej"





Tytuł: "Japoński krok dalej"
Wydawnictwo: Edgard
Cena: 34,90 zł
Poziom: A2 - B1
Ilość stron: 216 + 3 x Audio CD
Rok wydania: 2010
ISBN: 978-83-61828-52-5





Dzisiaj przedstawię wam kolejną pozycję do nauki języka japońskiego. Tych, którzy interesują się innymi językami z góry pocieszę. W serii „… krok dalej” ukazało się wiele innych, ciekawych języków takich jak: niemiecki, angielski, niderlandzki, arabski, francuski, hiszpański i włoski. Zachęcam do zapoznania się z tą ciekawą serią, która jest kolejnym etapem przygody z ulubionym językiem. Pozycją poprzedzającą i będącą wprowadzeniem do danego języka jest „… krok po kroku” pozwalający na opanowanie poziomu A1-A2.

„Japoński krok dalej” skierowany jest do osób, które znają już podstawy języka. Pozwala udoskonalić umiejętności językowe na poziomie średniozaawansowanym (A2-B1). Zestaw zawiera książkę i 3 płyty audio (227 minut nagrań native speakerów). Kurs został podzielony na siedemnaście lekcji poruszających między innymi tematykę pracy, czasu wolnego, zawierania znajomości, czynności codziennych oraz podróży. Każda lekcja zawiera zestawy słówek, zdania i dialogi oraz zapisy nagrań (wraz z tłumaczeniem na język polski). Świetnej jakości nagrania pozwalają użytkownikowi na poznanie specyficznej melodyjności i prawidłowego akcentu. Słówka, zwroty i dialogi (zawarte w książce) zostały udźwiękowione przez rodowitych Japończyków – profesjonalnych lektorów. W kursie zostało zawartych ponad 1500 niezbędnych słów i wyrażeń (zapis alfabetem łaciński, znakami kanji i furiganą).

Dużą zaletą tej pozycji są zamieszczone w książce ciekawostki geograficzne i przyrodnicze oraz wzmianki dotyczące najbardziej interesujących zakątków Kraju Wschodzącego Słońca. Liczne ćwiczenia sprawdzające wiedzę pozwalają użytkownikowi na kontrolowanie stanu zdobywanych informacji. Kolejną zaletą są przedstawione w kursie dialogi, które poruszają interesującą i przydatną tematykę. Szata graficzna kursu (tak jak innych pozycji wydawanych nakładem W. Edgard) zdominowana została przez granatowo-białą kolorystykę. Książka jest wydawana w formacie zbliżonym do wielkości zeszytu szkolnego dzięki czemu łatwo można korzystać z niej w podróży (nie zajmuje wiele miejsca i niedużo waży).

Serdecznie polecam nie tylko fanom języka japońskiego!!! Warto sięgnąć także po inne języki, które ukazały się w tej serii. ;)



Okładka pochodzi ze strony: http://www.jezykiobce.pl/japonski-krok-dalej,710.html



Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Edgard :)

poniedziałek, 18 lutego 2013

Roger Zelazny - "Odmieniec"





Tytuł: „Odmieniec”
Autor: Roger Zelazny
Wydawnictwo: ISA
Liczba stron: 240
Rok wydania: 2002
ISBN: 83-88916-33-5
Cena: 18,50 zł





Sesja zakończona pomyślnie!!! Nadszedł czas na dwa tygodnie przerwy... Narobiłam sobie straszne zaległości w pisaniu recenzji, tak więc myślałam, że w ferie zimowe będę tylko patrzeć w monitor i stukać w klawisze. Miały to być dwa tygodnie szczęścia: ciepły koc z rękawami, czarka zielonej herbaty, stos książek i mój ostatni szalony zakup… maszyna do szycia. Jednak, jak to często w życiu bywa, wszystko potoczyło się inaczej. Dwa tygodnie minęły na remoncie, sprzątaniu i chorobie. Czasu dla książek było naprawdę niewiele. Mam nadzieję, że to ostatni kaprys losu, który oderwał mnie od czytania i pisania. Jak wam mijają szare dni?

Dzisiaj przedstawię wam kolejną pozycję fantasy godną wielokrotnego przeczytania. „Odmieniec” Rogera Zelaznego to pierwsze dzieło tego autora, które przeczytałam. Rozpoczęło ono moją fascynację tym pisarzem. Po siedmiu latach postanowiłam ponownie przeczytać ten tytuł i wiem, że sięgnę po niego jeszcze wiele razy.

Kochacie opowieści przepełnione magią, smokami i walecznymi bohaterami? Jeśli tak, jest to pozycja dla was! Powieść przedstawia historię wydziedziczonego za młodu i uwięzionego w świecie Ziemian (po tym jak zamordowano jego ojca) – syna Władcy Smoków. Nadszedł dzień, w którym ci, którzy skazali Pola Detsona na ten okrutny los, zmuszeni zostali by błagać go o powrót i ratunek. Czy prawowitemu dziedzicowi uda się ocalić świat czarów, przed losem, który spotkał Ziemię?

Jeśli macie dość mdłych i standardowych bohaterów, którymi dość często bywamy zarzucani – jest to kolejny powód by sięgnąć właśnie po tę pozycję. Oczywiście nie jest to ostatnia zaleta powieści „Odmieniec”. Zaskakująca i dynamiczna fabuła, mały format, ciekawa szata graficzna i niska cena to kolejne walory przemawiające do odbiorcy.

"Odmieniec" jest pierwszą częścią dylogii Światy czarnoksiężnika.

Serdecznie polecam nie tylko fanom gatunku, ale i czytelnikom żądnym ciekawych i niepowtarzalnych historii!


* Okładka pochodzi ze strony: http://isa.pl/p3425-Odmieniec-przeceniona-01B00RZ1.html




Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu ISA :)


wtorek, 29 stycznia 2013

Roger Zelazny - "Dilvish Przeklęty"





Tytuł: „Dilvish Przeklęty”
Autor: Roger Zelazny
Wydawnictwo: ISA
Liczba stron: 240
Rok wydania: 2003
ISBN: 83-88916-53-X
Cena: 19,90 zł





Na początku chciałabym wszystkich przeprosić za tak małą liczbę postów w tym miesiącu. Styczeń to czas wszelkich zaliczeń i egzaminów, a do tego dopadły mnie spore problemy zdrowotne. Zapowiadam sporą poprawę, która będzie widoczna już od początku kolejnego miesiąca. Pojawi się także kilka konkursów z ciekawymi książkami do wygrania. Czekajcie cierpliwie! :)

Przyznać się szczerze, który fan fantastyki nie słyszał nazwiska: Roger Zelazny. Powiem prawdę - byłoby się czego wstydzić. Roger Zelazny to amerykański pisarz science fiction i fantasy, który tworzył także pod pseudonimem: Harrison Denmark. Dzieła tego autora zostały wiele razy nominowane i nagrodzone Nebulą i Hugo (nagrodami przyznawanymi utworom z gatunku fantasy). Powieść Zelaznego pt. „Pan Światła” uważana jest za jedno z najważniejszych osiągnięć science fiction.

Dzisiaj pokrótce przedstawię inne dzieło tego amerykańskiego twórcy. „Dilvish Przeklęty” to zbiór jedenastu krótkich opowiadań ukazujących przygody Dilvisha po ucieczce z piekła, a przed ostateczną walką z wrogiem (mającą miejsce w „Krainie Zmian”).

Dilvish – pół-elf i pół-człowiek poszukuje Jeleraka – straszliwego czarnoksiężnika, który na dwa stulecia zesłał go do piekła. Bohater postanawia, za wszelką cenę, odnaleźć swojego śmiertelnego wroga i dokonać zemsty. Wraz z magicznym, stalowym rumakiem – Karym, przemierza świat w poszukiwaniu maga. Kapryśny los prowadzi ich do zaczarowanego miasta (którego budynki stanowią śmiertelną pułapkę), do pałacu ostatniego wyznawcy zapomnianego bóstwa, a także w miejsce dawnej masakry…

„Dilvish Przeklęty” to lektura, od której trudno się oderwać. To właśnie kocham w dziełach Rogera Zelaznego – kreowany przez niego świat, który potrafi wciągnąć czytelnika. Ciekawi bohaterowie i dynamiczna fabuła to kolejne atuty tej pozycji. Dodać trzeba także niską cenę, niewielki format (idealnie nadający się w podroży) oraz szatę graficzną, która mimo, że prosta potrafi zachwycić odbiorcę.

Polecam szczególnie fanom gatunku! :) Czeka was kilka godzin wspaniałej lektury.


* Okładka pochodzi ze strony: http://isa.pl/p613-Dilvish-Przeklety-Roger-Zelazny-01B00RZ2.html




Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu ISA :)


piątek, 11 stycznia 2013

Kei Ishiyama - "Grimms manga" tom 1





Tytuł: "Grimms manga" tom 1
Scenariusz i Rysunek: Kei Ishiyama
Wydawnictwo: Yumegari
Liczba stron: 168
Rok wydania: 2012
ISBN: 978-83-63675-03-5
Cena: 19,90 zł





Zaliczenia trwają pełną parą, a sesja czyha nad studentami niczym śmierć z kosą w ręku. Pełno stresu, strachu, szarości i braku czasu. Od pięciu lat, właśnie tak, wygląda w moim życiu styczeń. Najlepszą metodą na chociażby chwilową poprawę humoru i oderwanie od nauki okazało się dla mnie czytanie. :) Ale nie byle czego! Czegoś krótkiego (bo przecież sporo czasu nie ma) i czegoś bardzo radosnego i poprawiającego humor. Dziś polecę wam właśnie taką pozycję.


„Hmm… oto ja. Dziś także gorący ze mnie kąsek. Brakuje tylko mięśni…” (Jaś i Małgosia)*

„Grimms manga” tom 1 zaskoczyła mnie totalnie. Kocham baśnie i bajki od niepamiętnych czasów i z wielką radością zapoznałam się z innowacyjno-graficzna wersją historii stworzonych przez Braci Grimm. Manga przedstawia bowiem wersje alternatywne następujących baśni: Czerwony Kapturek, Roszpunka (w mandze – Roszpunek), Jaś i Małgosia, Dwunastu myśliwych oraz Bajka o dwóch braciach.

Całość została zawarta, w krótkiej i bardzo estetycznej formie. Przyznam, że kreska mangi i innowacyjnie przedstawiona przez autorkę treść znanych nam od dzieciństwa baśni Braci Grimm bardzo przypadły mi do gustu. Któż zdołałby się oprzeć wilczkowi zakochującemu się w Czerwonym Kapturku lub totalnemu narcyzowi, którym jest Jaś? Komedia, romans i magiczny nastrój – to właśnie wypełnia tą mangę po brzegi. Bardzo spodobała mi się również tematyczna zakładka dołączona do pierwszego tomiku mangi.

Cała seria liczy dwa tomy. Ciekawa jestem czym autorka zaskoczy nas w drugiej części swojego niezwykłego dzieła. ;)

Serdecznie polecam każdemu, nie tylko fanom mang! Naprawdę warto!!! :)


Okładka pochodzi ze strony: http://yumegari.pl/yumegari/nasze-wydania/komiksy/grimms-manga/
*Cytat pochodzi z mangi "Grimms manga" tom 1



Za możliwość przeczytania mangi serdecznie dziękuję Wydawnictwu Yumegari :)