wtorek, 19 lutego 2013

Zuzanna Bielan - "Sentaku High School"





Tytuł: "Sentaku High School"
Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza
Cena: 24,00 zł
Ilość stron: 210
Rok wydania: 2012
ISBN: 978-83-7805-149





Weekend minął w zatrważającym tempie. To odczucie zawdzięczam zapewne czytanym bez wytchnienia książkom. Od tak, za cel postawiłam sobie totalny wypoczynek, w czasie weekendu. Nie wiem co u was się kryje pod słowami „totalny wypoczynek”, ale u mnie oznacza to koc, książki i herbatę 24 godziny na dobę. Tak też, w ciągu soboty i niedzieli, udało mi się przeczytać dwie ciekawe pozycje, które postanowiłam wam zaprezentować. Dzisiaj o pierwszej z nich – „Sentaku High School” Zuzanny Bielan. Zarówno szata graficzna, jak i opis książki wpłynęły na moje początkowe podejście do tej pozycji: „O! To właśnie to, czego teraz potrzebuję. Lekka lektura w sam raz na niedzielne lenistwo. Idealna odskocznia od ostatniej filozoficzno-egzystencjalnej powieści”. Początkowo wszystko wskazywało na to, że tak właśnie będzie. W gruncie rzeczy, aż do ostatnich stron nie opuszczało mnie to wrażenie. „Sentaku High School” to świetny przykład na to, że nie należy z góry przewidywać zakończenia – nawet wtedy gdy pozostało dosłownie kilka stron lektury.

Powieść opowiada historie uczniów i nauczycieli liceum Sentaku, szczególnie skupiając się na perypetiach (zarówno miłosnych jak i koleżeńskich) białowłosej drugoklasistki - Chidori Kahaja. Śledząc śmieszne wydarzenia, z życia wzorowej uczennicy i jej kolegów, czasami można się natknąć na wątki yaoistyczne (czemu tak mało?!). Wszystko zdawało by się utopią – nieśmiałej, pięknej licealistce, zrządzeniem losu, udaje się poznać bliżej chłopaka, do którego, od początku swojej nauki w Sentaku, wzdychała. Wam też wydaje się, że to idealna lektura na jedno-popołudniowe odstresowanie i niemyślenie o niczym zasmucającym? To właśnie założenie było moją zgubą, bo jak to często w życiu bywa, los w ciągu sekundy potrafi obrócić największe szczęście w najdotkliwszy smutek.

Powieść wywołała we mnie mieszane uczucia. Z początku miałam problemy z zapamiętaniem wszystkich wprowadzanych imion, jednak z czasem, z wielką łatwością wczułam się w szkolną atmosferę. Tak oto, mogłam błogo powspominać własne licealne przeżycia. Z uśmiechem na twarzy zagłębiałam się w kolejne stronice powieści, aż nagle wszystko się zmieniło. Tak jak z łatwością pojawił się na mojej twarzy uśmiech, tak samo zaistniał na niej smutek. Skończyłam z zaczerwienionymi oczami (po niepohamowanym płaczu) i ciągle obijającym się w duszy pytaniem: „Dlaczego?!”. Odpowiedź przyszła sama… Życie jest pokręcone, los bywa perfidny, a my – ludzkie istoty miotane zawieruchą nieprzewidywalnych wydarzeń – mamy tylko jedną pewną rzecz: obecną chwilę. Nic więcej… tylko ta jedna chwila jest w naszym posiadaniu. To co z nią zrobimy zależy jedynie od nas. Jedno jest pewne, zabitego czasu nie można reanimować, a zegar tyka niemiłosiernie odliczając kolejne sekundy naszego istnienia. Niewypowiedziane słowa mogą zostać pochłonięte przez wieczną pustkę.

Kończąc z filozofowaniem (zaiste ostatnio mało, która książka mnie do niego zmusza)… Czy powieść, która potrafi wywołać w czytelniku tak skrajne uczucia jak radość i smutek (okraszony łzami), nie powinna być uznawana za wielkie dzieło?

Gorąco polecam!!!



Okładka pochodzi ze strony: http://wfw.com.pl/ksiegarnia/ksiazka/625%20-%20Sentaku%20High%20School



Za książkę serdecznie dziękuję Warszawskiej Firmie Wydawniczej :)

9 komentarzy:

  1. Widzę, że szybko nadrabiasz zaległości w recenzowaniu ;)
    Co do książki, rzadko mam okazję sięgnąć po tego typu pozycje, czego bardzo żałuję i mam nadzieję to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No zaciekawiłaś mnie, może. Jeśli gdzieś się na nią natknę

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie słyszałam o tej książce lecz, chętnię o nią popytam się w bibliotece. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozejrzę się za nią, bo zaintrygowała mnie twoja recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Życia nie przewidzisz, dlatego nic w nim nie jest pewne. Z jednej strony chcesz aby wszystko się ułożyło, jednak los jest kapryśny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Trafna recenzja. Mi również ta książka bardzo się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa recenzja. Chętnie rozejrzę się za książka.

    OdpowiedzUsuń
  8. No po tak wielkie dzieło chyba muszę sięgnąć ;), lecz teraz jestem przepełniony różnymi książkami i czasu niestety brak ;p.

    Miłego dnia!
    Melon

    OdpowiedzUsuń