środa, 31 października 2012

Susan Wiggs - "Zanim nadejdzie ciemność"



Tytuł: „Zanim nadejdzie ciemność”
Autor: Susan Wiggs
Wydawnictwo: Mira/Harlequin
Liczba stron: 416
Rok wydania: 2012
ISBN: 978-83-238-8560-3
Cena: 34,99 zł
Dostępna też: Księgarnia Gandalf




Ostatnio miałam sporą lukę w zamieszczaniu recenzji, ale nic się nie martwcie! Czytałam, czytałam i jeszcze raz czytałam. W międzyczasie uczestniczyłam w Krajowym Kongresie Kultury Książki w Katowicach oraz Targach Książki w Krakowie. Oba uważam za miłą odskocznię od dnia codziennego. (Ile nowych książek zdobyłam na Targach! Wszystkie w pięknych cenach!! Zdjęcie dodam za kilka dni, wtedy też pojawi się konkurs z nagrodami książkowymi. :) Tak więc, miejcie oczy szeroko otwarte i szykujcie się na dobrą zabawę).

Ostatnimi czasy zauważyłam, że mój gust literacki uległ lekkiej zmianie. Coraz częściej, z wielką przyjemnością, sięgam po powieści opowiadające historie z życia wzięte i te, które naprawdę mogłyby się wydarzyć. Fantastyka zeszła delikatnie na dalszy plan i mam nawet pewną hipotezę takowego postepowania. Coraz bardziej potrzebuję historii realnych, które ukazywałyby prawdziwe życie w niesamowity sposób… bo przecież, każdego dnia przytrafiają się nam, mniej lub bardziej, niezwykłe zdarzenia (niestety często ich nie dostrzegamy).

Jessie Ryder po piętnastu latach wraca do rodzinnego miasteczka, w którym ciągle mieszka jej siostra ze swoim mężem i dziećmi. Wydaje się, że pozornie idealny świat głównej bohaterki za niedługo runie w gruzach. Znana na całym świecie Jessie jest świetnym fotografem. Żyjąc z dnia na dzień przedłożyła swoją karierę nad życie rodzinne. Jednak nic nie pomogło jej zapomnieć o bolesnych wydarzeniach sprzed szesnastu lat, które wypaliły w jej sercu niczym niezaspokajaną pustkę. Czy w obliczu nieuniknionej utraty wzroku, zdoła naprawić błędy z przeszłości i uzyskać ukojenie?

Zastanawialiście się kiedyś, nad tym, jak straszna byłaby utrata wzroku? Mnie osobiście wydaje się to przerażające. Nic nie widzieć, nigdy więcej nie móc ujrzeć twarzy ukochanej osoby, błękitu nieba, gwiazd rozświetlających bezchmurny nocny horyzont… Temat bardzo poważny. Susan Wiggs przedstawiła go w naprawdę piękny i obrazowy sposób. Kolejnym ważnym wątkiem tej powieści jest problem adopcji. Autorka bardzo dobrze ukazała motywy, którymi kierowała się główna bohaterka. „Zanim nadejdzie ciemność” nie jest powieścią łatwą, ale na pewno jest książką wartą przeczytania.

Polecam wszystkim mającym ochotę na opowieść o błędach, miłości i zaczynaniu życia od nowa. :)


*Okładka pochodzi ze strony: http://www.harlequin.pl/ksiazki/zanim-nadejdzie-ciemnosc



Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Mira/Harlequin :)
Wydawnictwo Mira/Harlequin

czwartek, 18 października 2012

Hans Rosenfeldt, Michael Hjorth – „Uczeń”




Tytuł: "Uczeń"
Autor: Hans Rosenfeldt, Michael Hjorth
Wydawnictwo: Czarna Owca
Seria: Czarna seria
Liczba stron: 580
Rok wydania: 2012
ISBN: 978-83-7554-385-8
Cena: 39,90 zł
Dostępne w: Księgarnia Gandalf



Rok akademicki został już w pełni rozpoczęty. Wiele osób (nie tylko uczących się) monotonnie, dzień po dniu zmierza do tego samego miejsca posługując się środkami komunikacji miejskiej. Bez względu na to czy podróżujemy pociągiem, autobusem, czy tramwajem – warto uprzyjemnić sobie chwile w nich spędzane, najlepiej jakąś ciekawą lekturą.

„Uczeń” to drugi tom cyklu kryminalnego, którego głównym bohaterem jest Sebastian Bergman – słynny specjalista od seryjnych zabójstw. Tym razem będzie musiał rozwikłać zagadkę serii brutalnych morderstw, które we wszystkich szczegółach przypominają zbrodnie popełnione piętnaście lat temu przez Edwarda Hindego (seryjnego mordercę, którego Sebastian Bergman pomógł aresztować). Kolejne kobiety padają ofiarami tajemniczego prześladowcy, a skazany przed laty morderca odsiaduje swój wyrok w więzieniu. Jeśli nie on zabija, to kto czyni to z tak dokładnym podobieństwem? Funkcjonariusze policji przekonani są, że w sprawę zamieszany jest naśladowca, który dokładnie zna najdrobniejsze szczegóły postepowania Edwarda Hindego. Sebastian Bergman podejmuje wyzwanie. Postanawia wziąć udział w śledztwie i szybko odkrywa, że brutalne zbrodnie skierowane są przeciwko niemu…

Na początku zaznaczam, że najlepiej zacząć czytać od pierwszego tomu serii, ponieważ w „Uczniu” wyjawione zostaną rozwikłania zagadek z „Ciemnych sekretów”.

Druga część niezwykłego cyklu przygód Bergmana nie zawiodła mnie wcale. Powieść doskonale wprowadza czytelnika w zawiłą historię i niezwykłe śledztwo. Styl pisarski autorów i sposób w jaki budują napięcie jest nie do opisania – to po prostu trzeba poczuć na własnej skórze, czytając. Pewnym jest, że fani dobrych kryminałów, nie pożałują ani chwili spędzonej nad tą książką. Ja jestem nią całkowicie oczarowana i wiem, że z największą przyjemnością sięgnę po każdą następna część tego cyklu. Warta wspomnienia jest także okładka powieści, oddająca mroczny i tajemniczy klimat fabuły. Mam nadzieję, że każda następna okładka, powieści wchodzących w skład cyklu, będzie tak dobrze dopasowana jak dwie pierwsze.

Autorzy zadebiutowali jako duet w 2010 roku powieścią kryminalną „Ciemne sekrety”.

Serdecznie polecam wszystkim! :)



*Okładka pochodzi ze strony: http://www.czarnaowca.pl/kryminaly/uczen,p1362240271



Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca :)

wtorek, 16 października 2012

Stephan Talty – „Ucieczka z krainy wiecznego śniegu" (przedpremierowo)






Tytuł: "Ucieczka z krainy wiecznego śniegu"
Autor: Stephan Talty
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Liczba stron: 351
ISBN: 978-83-63248-33-8
Cena: 34,90 zł
Data premiery: 17 października 2012






"Na dnie cierpliwości znajduje się Raj." –przysłowie tybetańskie

Przyznam, że od wielu lat fascynuję się Tybetem. Może nie darzę go tak wielką miłością i zainteresowaniem jak Kraj Wschodzącego Słońca, jednak pewnym jest, że zajmuje drugie miejsce w moim sercu. Od dawien dawna marzę o tym, by w przyszłości wybrać się do tego pięknego i tajemniczego zakątku świata. Może kiedyś uda mi się spełnić to pragnienie. Póki co, z największą przyjemnością sięgam po wszelką literaturę związaną z Tybetem.

17 marca 1959 roku Tybet znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. Chiński okupant zdecydował się przejąć władzę nad państwem. Dalajlama XIV postanowił podjąć próbę ucieczki i wraz z eskortą przeprawić się przez przełęcze Himalajów ku Indiom, w których czekałaby na nich wolność.

O książce „Ucieczka z krainy wiecznego śniegu” dowiedziałam się już w zeszłym roku kiedy to została wydana. Na polskim rynku wydawniczym pojawi się już w tym miesiącu nakładem wydawnictwa Sine Qua Non. Jest to na pewno pozycja warta przeczytania. Bardzo emocjonalna i fascynująca historia ucieczki XIV Dalajlamy, przedstawiona w tej pozycji, wciąga czytelnika i zapada głęboko w pamięć. Przedstawiony w książce Dalajlama został ukazany przede wszystkim jako człowiek. Człowiek, któremu zdarza się popełniać błędy i mimo to nie poddaje się. Człowiek fascynujący całe rzesze ludzi, które zdolne są podążyć za jego głosem... Autor bardzo dobitnie ukazał także wizję Tybetu nie tylko w trakcie okupacji, ale i przed nią. Stephan Talty wiele uwagi poświęcił także samemu buddyzmowi, jego znaczeniu dla Tybetańczyków, rytuałom i świątyniom. Dużym plusem książki był także epilog opisujący podróż autora do Tybetu w pięćdziesiątą rocznicę powstania, przedstawiający współczesne realia.

Serdecznie polecam wszystkim! „Ucieczka z krainy wiecznego śniegu” to pozycja poruszająca bardzo ważny temat, będąca skarbnicą wiedzy o Tybecie i Dalajlamie XIV. Książka na długo pozostanie w waszej pamięci.


*Okładka pochodzi ze strony: http://wydawnictwosqn.pl/zapowiedzi/ucieczka-z-krainy-wiecznego-sniegu/




Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non :)

niedziela, 14 października 2012

Suzanne Collins – „Igrzyska śmierci”




Tytuł: "Igrzyska Śmierci"
Autor: Suzanne Collins
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron: 352
Rok wydania: 2009
ISBN: 978-83-7278-357-8
Cena: 29,90 zł
Dostępna też: Księgarnia Gandalf




Któż z nas nie słyszał o słynnej trylogii Suzanne Collins? Od jakiegoś czasu zewsząd bombardują mnie informacje na jej temat. Książka miała świetną promocję i przyznam, że nie spotkałam się ze złą opinią dotyczącą tej powieści. Ani jedną! Trzeba podkreślić, że po tym jakie kontrowersje wywołały „Igrzyska Śmierci”, pozytywnych opinii słyszałam setki. Tak, jakby cały światek bibliomaniaków nagle znalazł sobie nową oblubienicę. Każdy chciał wyrazić swoje zdanie… Ten cały szum i zamęt wokół powieści spowodował, że zapragnęłam sprawdzić, czy to wszystko jest takie piękne jak to malują.

Historia przenosi nas do państwa Panem – postapokaliptycznej wizji dzisiejszego świata, która od pierwszych stronic cuchnie krwią i strachem. Jak się szybko okazuje, despotyczny rząd zabawia się w brutalną grę – rządzące się nieludzkimi zasadami Igrzyska Śmierci. Z każdego z dwunastu dystryktów, wchodzących w skład Panem, wybierane są dwie osoby (dziewczyna i chłopak). Wszyscy walczą ze sobą na krwawej arenie, z której prowadzona jest całodobowa transmisja telewizyjna ku rozrywce jej widzów. Zwyciężyć może tylko jedna osoba, pozostałych czeka śmierć…

Główną bohaterką książki jest Katniss Everdeen. Pochodząca z najuboższego dystryktu dziewczyna, która od czasu śmierci ojca opiekuje się młodszą siostrą i matką. Akcja powieści rozpoczyna się w dniu Igrzysk, kiedy to każdy dystrykt losuje swoich przedstawicieli. Kiedy młodsza siostra bohaterki zostaje wylosowana jako przedstawicielka Dwunastego Dystryktu, Katniss nie waha się ani przez sekundę. Zgłasza się jako wolontariuszka, by zająć jej miejsce. Czy zdoła przetrwać walkę na śmierć i życie i wrócić do rodziny?

Trudno jest określić daną książkę jednym słowem. Zwykle widzimy pewne plusy i minusy, które skutecznie udaremniają nam ocenę. W przypadku „Igrzysk Śmierci” sprawa wygląda o wiele prościej niż w wypadku powieści, które zdarzyło mi się czytać dotychczas. Genialne… tak, tylko to słowo przychodzi mi do głowy. Fascynująca fabuła, pełna mrocznej wizji ludzkości, miesza się z nadzieją i odwagą, dając niesamowity efekt. Wielką zaletą powieści jest nie tylko dynamiczna i zaskakująca akcja, są nią także różnobarwni bohaterowie, którzy zaskakują swoim dopracowaniem. Bardzo przypadła mi do gustu także świetna oprawa graficzna powieści.

Serdecznie polecam wszystkim mającym ochotę na naprawdę dobrą lekturę!!!


*Okładka pochodzi ze strony:http://www.gandalf.com.pl/b/igrzyska-smierci/




Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Księgarni Gandalf :)

środa, 10 października 2012

Brandon Mull - "Pozaświatowcy: Świat bez bohaterów" (Recenzja przedpremierowa)


Tytuł: "Świat bez bohaterów"
Autor: Brandon Mull
Wydawnictwo: Mag
Seria: Pozaświatowcy
Liczba stron: 533
ISBN: 978-83-7480-262-8
Premiera: koniec 2012


„Jedno wiekopomne zdanie może zagwarantować nieśmiertelność.” - Autor Nieznany*

Brandon Mull to amerykański pisarz, który zasłyną w Polsce swoim bestsellerowym cyklem fantastycznym: „Baśniobór” (przeznaczonym szczególnie dla młodszego odbiorcy). Jeszcze w tym roku, nakładem Wydawnictwa Mag, ma ukazać się kolejna książka autora (pierwszy tom nowej serii mającej poszerzyć grono jego czytelników). Chociaż bohaterami książki są nastolatkowie, śmiało mogę przyznać, że z przyjemnością sięgną po nią zarówno ludzie młodsi jak i starsi.

Wcześniejsze książki Brandona Mulla przypadły mi do gustu, dlatego z radością i ciekawością postanowiłam sięgnąć po najnowsze dzieło autora: „Świat bez bohaterów”. Powieść będącą pierwszym tomem serii Pozaświatowcy (znanej za granicą jako: Beyonders).

Bohaterami książki są amerykańscy nastolatkowie - Jason i Rachel. Obydwoje zostają, w nietypowy sposób, wciągnięci z Ziemi do Lyrianu. Można by powiedzieć, że los zastał ich w nieodpowiednim czasie i miejscu, i nie przepuścił nadarzającej się okazji. Lyrian to miejsce poza światem, którego władcą jest potężny i przerażający czarnoksiężnik Maldor. Uciskani mieszkańcy boją się sprzeciwić tyranowi. Jednak jak to zawsze bywa w takich sytuacjach – mamy też małą grupkę śmiałków, którzy nie poddadzą się bez walki. Dołączają do nich także Jason i Rachel. Trzynastolatek postanawia odnaleźć magiczne Słowo, które jako jedyne może pokonać złego cesarza. Zadanie to nie należy jednak do najłatwiejszych. Trzeba bowiem odnaleźć sześć pilnie strzeżonych sylab. Wszystko wskazuje na to, że za tą tajemnicą kryje się także szansa na powrót do domu. Jednak bohaterowie muszą uważać, ponieważ każdy ich ruch jest pilnie obserwowany…

Książka „Świat bez bohaterów” to pozycja wyjątkowa. Bardzo przypadł mi do gustu lekki i przyjemny język autora, który przyczynił się do „pochłonięcia” przeze mnie tej powieści. Fabuła książki zasługuje na medal! Historia przedstawiona przez Brandona Mulla jest naprawdę wciągająca, a bohaterowie zapadają głęboko w serce.

Jestem bardzo ciekawa jak będzie wyglądać okładka polskiego wydania tej książki. (Mogę tylko cierpliwie czekać na premierę i kolejne tomy.) :)

Serdecznie polecam!!!



*Cytat pochodzi z książki: "Świat bez bohaterów"



Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu MAG!!! :)

niedziela, 7 października 2012

Hans Rosenfeldt, Michael Hjorth – „Ciemne sekrety”




Tytuł: "Ciemne sekrety"
Autor: Hans Rosenfeldt, Michael Hjorth
Wydawnictwo: Czarna Owca
Seria: Czarna seria
Liczba stron: 488
Rok wydania: 2011
ISBN: 978-83-7554-291-2
Cena: 39,90 zł




Za oknem jesień w całym swoim pięknie. Czerwone liście, zawierucha i nieskończone strugi uciekającego z nieba deszczu. Idealna pogoda… to oczywiste. Dzbanek gorącej herbaty, ciepły kocyk z rękawami i dobra książka. Czego chcieć więcej? No może tego, aby deszcz padał odpowiednio po skosie. W końcu nie czułoby się tego klimatu bez odgłosu uderzających o szyby kropel.

Przedstawione w powieści śledztwo dotyczy szesnastoletniego chłopaka – Rogera. Wszystko zaczyna się od telefonu, w którym to zaniepokojona matka chłopaka informuję policję o jego zaginięciu. Poszukiwania zostają podjęte z pewnym opóźnieniem. To nie koniec problemów. Wkrótce dochodzi do makabrycznego odkrycia i sprawa zaginięcia przeradza się w sprawę brutalnego morderstwa. Do śledztwa zostaje wciągnięta Krajowa Policja Kryminalna. Chęć pomocy zgłasza również znany policyjny psycholog, specjalista od seryjnych morderstw – Sebastian Bergman. Wszystkie ślady prowadzą ku elitarnej szkole, do której uczęszczał nastolatek…

Co mnie skusiło, aby sięgnąć po tę pozycję? W gruncie rzeczy wszystko. Dobra okładka, spora objętość, rekomendacja („Najlepszy skandynawski kryminał 2010 roku!”), nawet pogoda miała w tym swoje trzy grosze. Po przeprowadzeniu niewielkiego „śledztwa” dowiedziałam się, że „Ciemne sekrety” to pierwszy tom z serii powieści kryminalnych, których głównym bohaterem jest Sebastian Bergman. Cykl tworzony jest przez dwóch autorów i jak się spodziewałam, został świetnie dopracowany. W końcu: co dwie głowy to nie jedna! Wielką zaletą „Ciemnych sekretów” są genialnie dopracowani bohaterowie. Na pierwszy rzut oka widać, że nie zostali stworzeni połowicznie, gdyż wykreowani są z pełną dbałością (i mowa tu zarówno o głównych jak i pobocznych postaciach ). Zdaje się, że morderstwo i całe śledztwo to doskonałe tło do przedstawienia zawiłości ludzkich decyzji i powiązań.

Tak, tak… książka jest warta swojej ceny, a nawet można by zapłacić za nią o wiele więcej. Dawno nie spotkałam się z tak dobrze dopracowanym kryminałem. Jednego jestem pewna… z utęsknieniem będę czekać na każdy kolejny tom tej genialnej serii.

Gorąco polecam!!!



*Okładka pochodzi ze strony: http://www.czarnaowca.pl/kryminaly/ciemne_sekrety,p2020240665?PHPSESSID=14742c95a2cf1a1974a620c0d45aec0f



Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czarna Owca :)

Eva Voller – „Magiczna gondola”






Tytuł: "Magiczna gondola"
Autor: Eva Voller
Wydawnictwo: Egmont
Seria: Poza czasem
Liczba stron: 368
Rok wydania: 2012
ISBN: 978-83-237-5292-9
Cena: 39,99 zł
Dostępna też: Księgarnia Gandalf






„Już na samą myśl, że czekolada zostanie wynaleziona dopiero za mniej więcej czterysta lat, chciało mi się wyć ze współczucia dla tych biednych ludzi żyjących w piętnastym wieku.”

Zastanawialiście się kiedyś jak to by było żyć w innej epoce? W oddalonej przyszłości, pełnej zaskakujących urządzeń, przy których dzisiejsze wynalazki wydają się wręcz banalną gromadką przedmiotów ledwo ułatwiających nam życie. A może w odległej przeszłości, w której kilka ziarenek pieprzu, bądź też jedna książka, to luksus, na który mogą sobie pozwolić naprawdę nieliczni. Nie wspominając o czystym, świeżym ubraniu i umytych włosach. Zaskakujące, jak często zapominamy jak szczęśliwie obdarzył nas los, dając nam wszystko co nas otacza. Czasami dobrym sposobem by sobie o tym przypomnieć jest magiczna książka, będąca w stanie połączyć przyjemne z pożytecznym.

Przybliżę Wam dziś historię siedemnastoletniej Anny, która wraz z rodzicami spędza wakacje w Wenecji. Podczas jednego ze spacerów zauważa czerwoną gondolę. Wydaje jej się to bardzo zadziwiające, w końcu wszystkie gondole, zgodnie z prawem, muszą być czarnego koloru. Jej zaskoczenie pogłębia tajemniczy, jednooki gondolier, który wydaje się dziwnie znajomy. Niedługo po tym wydarzeniu, Anna wraz z rodzicami i niedawno poznaną rodziną Tasselhoffów ogląda regata storica – paradę historycznych łodzi. Anna znowu zauważa podejrzaną, czerwona gondolę. Ktoś z tłumu, przepychając się w stronę łodzi, powoduje że dziewczyna wpada do wody. Zostaje uratowana przez powód swego nieszczęścia – przystojnego, młodego mężczyznę, który od pierwszych chwil wydaje się nieprzyjaźnie nastawiony. Chłopak każe jej szybko opuścić gondolę, jednak przeznaczenie już dawno uknuło swój misterny plan, który właśnie wciela w życie. Zanim Anna zdołała opuścić łódź, świat zaczął znikać jej sprzed oczu. Budzi się w piętnastowiecznej Wenecji, która - na nieszczęście - okazuje się przerażającą rzeczywistością, a biedna dziewczyna nie wróci do domu póki nie wykona tajemniczego zadania.

„Magiczna gondola” przykuła moją uwagę już samą szatą graficzną. Niesamowicie piękna okładka zrodziła we mnie nadzieję na niezwykłą i porywającą historię. Jak się okazało nie zawiodłam się wcale. Dynamiczna, pełna zaskakujących zwrotów akcja, to jedna z większych zalet tej pozycji. Bardzo przypadli mi do gustu świetnie wykreowani, wyjątkowi bohaterowie, z którymi się zżyłam (w szczególności z Anną).

Jedno jest pewne. „Magiczna gondola” nie jest jedynie opowieścią o podróży w czasie. Książka Evy Voller działa niczym maszyna czasu. Przenosi samego czytelnika do niesamowitej, oddalonej o wiele setek lat Wenecji.

Serdecznie polecam wszystkim pragnącym dobrej i naprawdę ciekawej lektury!


*Okładka pochodzi ze strony: http://www.egmont.pl/pl/ksiazki/zapowiedzi/art1052.html
Cytat pochodzi z ksiażki: "Magiczna gondola".




Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Egmont :)

wtorek, 2 października 2012

Dorota Kuśnierz - "Bisu - ognista salamandra" tom 1





Tytuł: "Bisu - ognista salamandra" tom 1
Scenariusz i Rysunek: Dorota Kuśnierz
Wydawnictwo: Yumegari
Liczba stron: 176
Rok wydania: 2012
ISBN: 978-83-63675-01-1
Cena: 19,90 zł





Bardzo się cieszę, kiedy mój wzrok natrafia na nową mangę polskiego autorstwa. Trzeba przyznać, że pisanie książek wychodzi Polakom naprawdę dobrze, ale jeśli chodzi o mangi… Tak, tak. Jakoś niechętnie bierzemy w rękę pióra i ołówki. Czyżby brakowało nam talentu plastycznego, albo dobrego pomysłu? Okazuje się, że ani jedno, ani drugie, a dobrym przykładem by to potwierdzić jest nowa manga autorstwa Doroty Kuśnierz.

„Bisu - ognista salamandra” to pierwszy tom bardzo ciekawie zapowiadającej się serii. Główny bohater będący sługą bogini Freyi, szuka na jej zlecenie zaginionych fragmentów naszyjnika, które zostały rozrzucone w dziewięciu światach Yggdrasil. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie pewien drobny incydent w Nidawelirze (królestwie krasnoludów i gnomów). Podczas jednej z potyczek Bisu traci swój ogon, przez co pozbawiony zostaje sporej ilości mocy i musi uciekać. Trafia on do świata ludzi, w którym poznaje Tilli – córkę wodza wikingów. Dziewczyna postanawia się nim zaopiekować nie będąc świadoma kogo tak naprawdę przygarnęła pod swój dach. Szybko okazuje się, że Tilli ma mały problem. Nie może sobie poradzić ze stadem natrętnych adoratorów. Sytuacja pogarsza się, gdy brat i ojciec dziewczyny opuszczają wioskę, zostawiając Tilli bez ochrony.

Pierwszy tom mangi jest jedynie wprowadzeniem do historii Bisu i Tilli. Przyznaję bez wyrzutów sumienia, że fabuła pierwszego tomu jest zaskakująca, przezabawna i bardzo ciekawa. Szata graficzna okładki została bardzo dobrze wykonana i doskonale spełnia swoją rolę przyciągając wzrok czytelnika. Teraz co nieco o kresce autorki. Mimo, że jestem fanką tak zwanej „pięknej” kreski, strona artystyczna komiksu bardzo mi się spodobała. Świetnie podkreślała jego humorystyczny charakter. Wielkim plusem jest też, zamieszczony na początku, rysunek przedstawiający cały Yggdrasil, który pozwala czytelnikowi na łatwe zorientowanie się w przedstawionym świecie.

Tom pierwszy „Bisu – ognistej salamandry” bardzo przypadł mi do gustu i z niecierpliwością czekam na dalsze przygody sługi bogini Freyi.

Serdecznie polecam nie tylko fanom mangi. :)


Okładka pochodzi ze strony: http://yumegari.pl/yumegari/nasze-wydania/bisu/



Za możliwość przeczytania mangi serdecznie dziękuję Wydawnictwu Yumegari :)